#rXIwl
Kiedy już dojechaliśmy na miejsce oni brali właśnie te rzeczy i kolega DJ zapytał mnie: "Weźmiesz arbuza?". Pomyślałam, że tak się pewnie nazywa jeden z jego sprzętów, bo kto bierze arbuza na dyskotekę, więc odpowiedziałam: "Nie wiem co to jest arbuz, ale wezmę!".
Kolega DJ spojrzał na mnie jak na głupka, bo to jednak chodziło o prawdziwego arbuza. Brat prawie leżał na ziemi ze śmiechu.
A po co mu był ten arbuz w końcu?
jak z Dirty Dancing - "Przyniosłam arbuzy" :D
W tej historii przynajmniej ktos sie śmiał:D
Dokładnie, a tam gościu miał przerąbane z dziewczyną!
Za dużo anonimowych? XD