#rVk4j

Mój tata miał marzenie. Mieć tyle dzieci, ile liter w jego imieniu, i aby każde miało imię na kolejną literkę jego imienia. W.O.J.C.I.E.C.H.

Jestem najstarsza, więc dostałam imię na literkę W (Wiktoria), potem jest Olaf, Jadzia, Czarek, Iza, Ela, Celina, Hania.

Tata szczęśliwy :)
NieChceLoginu Odpowiedz

Śmiesznie byłoby gdyby ostatnie wskoczyły bliźniaki xD

Dragomir

Dobrze że tak nie było, bo jeszcze by wskoczył na drugie okrążenie :)

Frog Odpowiedz

A mama?... 🤔

Dragomir

Mama juz zapomniała jak to jest nie być w ciąży. Jak jeszcze zajdzie to będzie Heniek, taki WOJCIECHH :)

Domandatiwa

Widzę, że takie pominięcie osoby, której organizm ponosi realny koszt utworzenia takiej gromadki, budzi sprzeciw nie tylko u mnie.

W zasadzie nie wiemy, czy i jak wynagradzał kobiecie trud, a może ona sama była równie podekscytowana tym pomysłem, bo i Wojciech ze swoimi licznymi dobrymi właściwościami, i duża rodzina, były spełnieniem jej marzeń... A jednak historia jest napisana jednostronnie i przeraża.

Nocturno Odpowiedz

Dobrze, że nie nazywa się Konstancjusz :P

Dodaj anonimowe wyznanie