#rUkU2
Od kilku miesięcy mieszkam z moją dziewczyną i regularnie, wieczorami, kiedy ona już śpi, udaję się do toalety - po to, by… wąchać jej używaną bieliznę.
Ja wiem, że to trochę chore, ale nie potrafię się oprzeć! Bardzo to lubię. Czy to jest coś, z czego powinienem się leczyć, czy raczej to normalna sprawa? W końcu ją kocham, ubóstwiam i uwielbiam w niej wszystko. Mimo wszystko, boję się opowiedzieć o tym Ewie. Czy jest się czego wstydzić?
Nie ma w tym nic dziwnego. Widocznie wydziela dużo feromonów które cię przyciągają. Niektórzy posuwają się jeszcze dalej i dotykają miejsc intymnych językiem.
To całkowicie normalne. Kazdy czasem wącha używaną bieliznę swojej dzoewczyny. Problem i niezręczność zaczynają się, kiedy zaczyna się wąchać bieliznę kogoś, kto nie jest twoim partnerem.
cooo na pewno nie kazdy.Ja nigdy nie wąchalam gaci chlopaka
Jaki każdy, co Ty za brednie opowiadasz.
Serio? Nie wydaje mi sie to jako normalne. To jest cos z fetyszu predzej.
lepiej jej nie mow
Nie jest to nic dziwnego ani nie normalnego, zwykły fetysz, mój chłopak ma coś podobnego ze podniecają go nietypowe zapachy kobiety. Osobiście uważam że posiadanie fetyszu nie jest czymś czego należy się wstydzić przed swoją partnerka, ponieważ dla mnie dodaje to pikanterii do związku. (oczywiście pomijając fetysz wybiegające poza normalność, np Scat)
nie no spoko - jak zaczniesz zlizywać to zaoszczędzicie na praniu
Mogę Ci sprzedać moje jak chcesz. Za dopłatą mogę zostawić draskę :)