#rUdUw

Mam czwórkę rodzeństwa, jestem z nich wszystkich najstarsza i jako jedyna nie mam zespołu downa. Całe swoje życie spędziłam na ogarnianiu domu, wycieraniu śliny i zmienianiu pieluch, więc postanowiłam, że od razu po 18 urodzinach ucieknę z domu i zacznę żyć swoim życiem, a nie jako pomoc dla moich nieradzących sobie rodziców. Zrobiłam to.

Dzień po urodzinach poinformowałam rodziców, że wychodzę, wzięłam turystyczny plecak ze swoimi rzeczami i poszłam w świat, robić wszystko to, na co miałam ochotę, a czego nie mogłam robić nigdy wcześniej, bo rodzice mnie potrzebowali i mi nie pozwalali.

Zapisałam się więc na dodatkowe zajęcia, zaczęłam uczyć się języków obcych, spędzałam długie wieczory bibliotekach itd... Dziś mam 27 lat, a dzięki wykształceniu naprawdę dobrze zarabiam i z palcem w nosie opłacam pomoc dla młodych, pomagam finansowo rodzicom i jeszcze zostaje mi na naprawdę fajne życie. Gdybym tylko posłuchała rodziców, to wszyscy mielibyśmy dziś gorzej niż obecnie.
Lavellan Odpowiedz

Też bym tak zrobiła.

Kejlen88 Odpowiedz

Bardzo dobrze zrobiłaś.

MarvinGaye Odpowiedz

Z czystej ciekawosci:jak sie utrzymywalas zdobywajac to wykształcenie? Mniemam ze skoro jest dobre,to bylo tez wymagające,a jak sama posiedzialas wyprowadzilas się z domu mając 18 lat. Ta historia ma zbyt duże luki.

sexylablador

Zalatuje mi to ściemą

kapturek3smerfa

Studia zaoczne są płatne, w dodatku drogo wychodzi dla osoby utrzymującej się samej.

Rebelious Odpowiedz

Zalatuje ściemą.

Lyssa

Fakt... trzy razy pod rzad z jednej pary, mutacja genetyczna, która tak naprawdę jest przypadkowa i geny rodzicow niewiele maja do gadania...

Dodaj anonimowe wyznanie