#rTjJi
Kiedy miałam 10 lat wybuchła afera, ktoś skierował sprawę do sądu. Pojawił się nawet artykuł w lokalnej gazecinie o tym, że molestował dwie dziewczynki z rodziny państwa Iksińskich. Wyobraźcie sobie, że mało kto w to uwierzył. Serce mi pękało słysząc prawie codziennie lamenty własnej matki że ''te dzieci to wymyśliły, Henio taki dobry chłop, jak ludzie mogą w to wierzyć'' itd. Z czasem wszystko ucichło.
Kiedy tylko doszła do mnie informacja, że po rozprawie został posadzony, poczułam lekką ulgę. Po wszystkim starałam się wyprzeć te wydarzenia z pamięci.
Mając 16 lat zapoznałam się przypadkiem z chłopakiem o nazwisku Iksiński. Po dwóch latach znajomości wyznał nieśmiało, że czuje coś więcej i tak od słowa do słowa zostaliśmy parą.
O moich przejściach z dzieciństwa nie wiedział nikt. Długo zbierałam się, żeby powiedzieć chłopakowi. Zaczęłam sobie wszystko przypominać i doszłam do drastycznego wniosku. Mój chłopak miał dwie siostry. Pewnego dnia nie wytrzymałam i powoli, przełykając łzy zaczęłam opowiadać. Reakcja chłopaka mnie zaskoczyła, sam zaczął płakać i niechętnie mówić. Wyobraźcie sobie, że informacje sprzed lat nie były do końca prawdziwe.. Ten skurwysyn molestował nie tylko dziewczynki. Mój chłopak zrobił coś, na co ja się nie odważyłam. Powiedział matce, a ona wiedziała co z tym robić. To on go posadził. Może i na krótko, ale posadził. Powiedział mi też, że ta sprawa miała duży odzew i wielu rodziców z dziećmi zgłaszało się do sądu złożyć zeznania przeciwko pedofilowi.
Wyobraźcie sobie, że moja matka nadal uważa, że Henio był niewinny.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że on miał córkę. Wyniosła się z domu jako nastolatka. Ludzie mówią, że nie wytrzymywała oskarżeń ludzi za ojca, a ja obawiam się, że to mogło wyglądać zupełnie inaczej, niż się komukolwiek wydaje...
Jest chociaż jeden plus tego, że poszedł siedzieć, choć na krótko (nie jest dokładnie sprecyzowane), za to lubię społeczność więzienną, mimo tego co zrobili zabili, ukradli, pobili czy cokolwiek innego, nie tolerują molestowania i gwałtu, zwłaszcza na dzieciach. A co za tym idzie mogą wymierzyć takiej osobie karę, a klawisze przymkną na to oko, bo sami z chęcią by to zrobili. I moim zdaniem to jest jeden drobny plus w całej historii :)
To akurat kuriozum. Albo się bawimy w karę, albo dajemy w nagrodę bezpłatny pensjonat. W ogóle więźniowie powinni pracować na utrzymanie swoje i swoich celi, a jak nie to zdychać z głodu. A w szczególnych przypadkach, co do których nie ma cienia wątpliwości, powinna być stosowana kara śmierci.
Nienawidzę ludzi typu twojej matki... Raz pojechałam do mojej kuzynki która mieszka z rodzicami i wujkiem. Wujek się do mnie dobierał ale uciekłam. Po jakimś czasie okazało się że molestował moją kuzynkę. O tym że trafił do więzienia dowiedziałam się od cioci (siostry babci)... Tak, opowiadała o tym jaki on zawsze był głupiutki i to nie jego wina, przy czym moja babcia potakiwała..
Takich śmieci powinno sie kastrowac
Ale...po co? Przywiązać do słupa i wpuścić rodziców skrzywdzonych dzieci. Poradzą sobie...
Zdaję sobie sprawę że stanie twarzą w twarz z traumą musi być trudne..ale to tylko pokazuje jak bardzo warto reagować i walczyć o swoje.. i.. jak potrzebna jest edukacja dzieci, by na takie gnidy wiedziały jak reagować i się przed nimi bronić. Krótkie więzienie przemilczę, bo musiałbym użyć bardzo niecenzuralnych słów. Każdy gnój, który molestuje dzieci powinien podlegać utylizacji.
"taki psycholog amator że słabością do dzieci" tak jakoś przypomniało mi się po tych komentarzach.
Żałosne, takich ludzi powinno się kastrować i kamieniować publicznie. Karo śmierci, wróć!!!!