#n2XNM

To było jeszcze za komuny. Miałem wówczas 14 lat i nie byłem na tzw. bilansie. Tak nazywano badania lekarskie. Nie wiem, czy dziś urządza się uczniom takie badania, ale kiedyś były one standardem. Nie byłem, bo chorowałem. Po powrocie do szkoły usłyszałem, że muszę uzupełnić badanie. Od kolegów dowiedziałem się jak ono wygląda. Oprócz ważenia, mierzenia i innych tego typu rzeczy było też zaglądanie w majtki. Każdy musiał na chwilę odciągnąć gumkę, aby pani mogła zerknąć do środka. Koledzy bardzo to przeżywali, bo za naszych czasów nie było wszędobylskiej golizny, nie było internetu i epatowania genitaliami, które dziś na nikim nie robią już chyba wrażenia. Każdy z nas zwyczajnie wstydził się swego siusiaka. Mnie też krępowała perspektywa, że będę musiał go odsłonić.

Higienistka umówiła się ze mną po którejś tam lekcji. Przyszedłem o ustalonym czasie. Kazała mi się rozebrać do majtek. Byliśmy sami w gabinecie. Rozebrany musiałem boso stawać na wadze, stawać pod wzrostomierzem. Musiałem zakrywać jedno oko i odczytywać literki na tablicy, potem drugie. Musiałem zasłaniać jedno ucho i powtarzać szeptane przez panią słowa, potem drugie. Musiałem pochylać się i dosięgać czubkami palców do podłogi, a zaraz potem stałem wyprostowany, czując jak końcówka długopisu sunie wzdłuż linii kręgosłupa.

Wreszcie nadeszła TA chwila.

- Zdejm majtki - usłyszałem.
- Zdjąć? - powtórzyłem pamiętając, że przecież koledzy musieli tylko odciągnąć gumkę znad przyrodzenia.
- Tak. Jesteśmy sami, nie ma kolejki, więc mogę poświęcić ci więcej czasu niż zazwyczaj. Jeśli się wstydzisz, to zamknę drzwi - odpowiedziała podchodząc do drzwi i rzeczywiście przekręciła gałkę w zamku. - No ściągaj, na co czekasz.

Po chwili wahania zatknąłem kciuki za obwód gumki i zjechałem majtkami po nogach. Czułem, jak policzki zaczynają mnie piec na widok własnego przyrodzenia zwisającego z gęstwiny czarnych włosów łonowych. To miał być dopiero początek horroru... Przyrodzenie zaczęło mi nabrzmiewać. Wbrew woli i rozumowi rosło, aż musiałem nakryć je ręką. Im bardziej starałem się nie dopuścić do erekcji, tym wzwód stawał się prężniejszy.

- Nie zasłaniaj się - upomniała kobieta z uśmieszkiem cisnącym się w kąciki ust. Kucnęła przede mną i zwyczajnie odciągnęła mi ręce na boki.

Dziś takie rzeczy byłyby pewnie nie do pomyślenia. Gdyby dziś lekarz-mężczyzna rozebrał uczennicę do naga, by ją sobie tak po prostu pooglądać z ciekawości, to poszedłby pewnie siedzieć. Ale za komuny nie takie rzeczy uchodziły płazem. Za komuny była inna mentalność. Po powrocie do domu, kiedy opowiedziałem rodzicom o całym zdarzeniu, to zostałem jeszcze skarcony za bezwstydne zachowanie (wzwód) i pouczony, że u lekarza nie należy się wstydzić.

Ujmę to tak – kiedyś pozwalano sobie na znacznie więcej.
Lyssa Odpowiedz

Wiadomosć z ostatniej chwili - badanie polega na oglądaniu i macaniu - a genitalia nie są tu żadnym wyjątkiem. Zwykłe sprawdzenie, czy napletek jest odpowiednio zbudowany, czy chociażby jądra siedzą w mosznie. I w dzisiejszych czasach - poza wszechobecnym debilizmie typu "meetoo" i innymi gównami - wygląda to dokładnie tak samo.

cluelesstapioca Odpowiedz

wielkie mi mecyje, kobiety od pojawienia się pierwszej miesiączki powinny chodzić do ginekologa (wiek średnio 12-14 lat) i nikt sobie nie "ogląda z ciekawości", tylko badanie to badanie

Atropos Odpowiedz

Autorze,
Ona Ciebie nie oglądała sobie z ciekawości, tylko z zaleceń. Oceniała m.in. czy jądra zastąpione i czy nie masz stulejki. Ponieważ byłeś w gabinecie tylko Ty, nie musiała robić cyrków z zaglądaniem w gacie, tylko kulturalnie mogła sprawdzić wszystko

hugendubel Odpowiedz

U nas na bilansie jeden kolega miał bardzo obcisłe i niezbyt czyste majtki. Lekarka powinna sprawdzić czy ma oba jądra w mosznie ale jakoś nie miała na to ochoty. Spytała tylko - masz tam dwa? - Nie , jednego!!

Vito857 Odpowiedz

Jeśli chodzi o to, jak to wygląda dziś, to z tego co wiem część karty bilansowej wypełnia lekarz pierwszego kontaktu, m. in. dotyczącą skali Tannera, czyli stadium dojrzałości płciowej.

Dragomir Odpowiedz

No ale co miała zrobić jak zasłoniłeś jej miejsce badania? Przecież nic nie zrobiła poza oglądaniem, ewentualnie badaniem palpacyjnym.

Ale racja, dziś takie rzeczy by nie przeszły. Zaraz oburzeni rodzice by biegli do sądu, bo im ktoś zmolestował Brajanka. Kiedyś jak jakiś uczeń dostał pałę to w domu było manto. Dziś są pretensje, jak nauczyciel mógł postawić zła ocenę ich idealnej latorośli. Coś poszło nie tak.

Umbriel

Dragopedomisiu...ty jakoś tak umyślnie próbujesz zostać największym zjebem na portalu i wymyślać co bardziej obrzydliwe teksty.. czy to naturalny talent? Kretynie ciężki, według ciebie, napierdalanie dzieci za oceny, przemocww obrębie rodziny w stosunku do jej najsłabszego członka jest..ok? Zaprzestanie tejże to "coś poszło nie tak"?! Pomijam już fakt, że molestowanie ucznia to "ojtam ojtam, dziś to wszyscy tacy wrażliwi".. No... Powiedziane jak prawdziwy pedofil. "Oj tam, od razu molestowanie..tylko sobie pooglądałem!" Powtórzę. Idź. Się. Zjebie. Leczyć.

Dragomir

Szukasz zaczepki? Mnie cytujesz teraz czy kogo?

Kara to nie przemoc, tylko element wychowawczy. Nie uważam, żeby klaps w najbardziej chronione przez mięśnie miejsce (dupę), który nie ma szans uszkodzić nerwów ani naczyń krwionośnych był niebezpieczny, o ile nie jest rozdawany z powodu złego humoru tylko jako właśnie ostateczność, kiedy upomnienie nie podziałało setny raz. Dużo bardziej szkodliwe jest głaskanie po głowie za wszystko, nawet za umyślne przewinienia, bo przecież "nie wolno stosować przemocy". I potem rośnie pokolenie ludzi, którzy nie czują wstydu, nie czują winy ani odpowiedzialności za nic, bo zawsze "był taki malutki" i wszystko uchodziło płazem. A życie jest nieco cięższe niż pod spódnicą mamy.

Dragomir

Zrozum też zjebie, że ja mówię o karze za konkretne przewinienie, zwłaszcza złośliwą recydywę a nie napyerdalanie kogoś bo mam zły humor i muszę się wyładować. Chyba znów się nie spisałeś i partnerka musiała szukać pomocy kolegów, bo wylewasz tu jakieś swoje rzygi i ciągle o tej pedofilii w moja stronę. Masz jakieś zwichnięcie? Nie, to że ty jesteś dewiantem seksualnym nie znaczy że każdy nim jest i że ja nim jestem.

Umbriel

Jprdl...jakim ty jesteś zacofanym kretynem.. Słuchaj, baranie, to, że tatuś cię napierdalał, a wujek za długo sadzał na kolanku NIE OZNACZA, że jest to dobre, czy chociaż akceptowalne. KAŻDY cywilizowany, empatyczny człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że przemoc w stosunku do dzieci JEST ZŁA, że molestowanie dzieci JEST ZŁE! To takie oczywistości, o których się nie dyskutuje. Które WSZYSCY zdrowi psychicznie ludzie uważają za oczywiste. To, że nie są oczywiste dla ciebie, wiele mówi o twojej psychice.

Dragomir

Ależ ja uważam dokładnie tak samo, że przemoc jest zła, nieważne czy seksualna czy nie. Więc nie wsadzaj mi słów których nigdy nie powiedziałem. Tyle, że ja zaznaczyłem że nie chodzi mi o napyerdalanie kogoś bo wstałeś lewą nogą, ale widocznie nie zrozumiałeś. Postaram się pisać krótsze komentarze skoro się gubisz w kilku zdaniach.

Wuwunio Odpowiedz

P0daj jom do sondu za gwaut i ić na terapje

Lipcowa

Nie widzisz, że to jakiś głupi troll?

ochroniarzzz Odpowiedz

Wielu chłopaków by marzyło o takiej sytuacji XD

Caldas

Pzecież do niczego nie doszło.

montana8419

Chyba za dużo porno się naoglądałeś.

Dragomir

Tak, z peerelowską higienistką, które najczęściej miały po 100 lat i rozmiary szafy. To nie scena z mokrego filmu.

Dodaj anonimowe wyznanie