#rTPqg
Jeden z najbliższych przyjaciół mojego byłego partnera kilka tygodni po rozstaniu odezwał się do mnie z pewną propozycją - jest chętny "ulżyć mi w cierpieniu", oferując swoje usługi seksualne, oczywiście w tajemnicy przed moim byłym i resztą ludzi z naszego otoczenia. Niby nic takiego, jestem wolna i dostępna, spróbować zawsze można, a nuż się zgodzę?
Niestety, nie zgodzę się, szkoda mi jego narzeczonej i ich córeczki, jak miałabym spojrzeć na nią ze świadomością, że rozbijam związek jej rodziców?
Puenty nie ma, niech każdy osądzi podług siebie.
Myślę, że narzeczona wolałaby wiedzieć z jakim fiutem się zadaje zanim zostanie jego żoną.
Ma z nim dziecko, więc i tak jest w ciulowej sytuacji.
janko - zgadzam się, że jest w ciulowej sytuacji, ale to nie znaczy, że powinno się jej pozwolić brnąć w to dalej. Na miejscu autorki zdobyłabym dowody i powiedziała tej biednej dziewczynie, a co ona z tym zrobi to już jej sprawa.
A czy twierdzę, że powinno się ją trzymać w nieświadomości?
@jankostanko33 - ma z nim dziecko, ale czy to oznacza, że ma pogorszyć swoją sytuację wychodząc za niego za mąż?
janko - nie wiem, co twierdzisz, bo nie napisałeś wprost. Tak zinterpretowałam Twój komentarz, więc wypowiedziałam swoje zdanie. Tyle.
Można być dobrymi rodzicami nie będąc mężem i żoną. Szkoda, że do niektórych ludzi nie może to dotrzeć. Większość uważa, że tylko pełna rodzina, mieszkająca pod jednym dachem, daje szczęście - aby tylko mieć ten ślub. Niezależnie od tego, czy mężczyzna i kobieta się kochają, szanują - mają dziecko i MUSZĄ być małżeństwem. A te męczennice i męczennicy, co są zdradzani, poniżani, bici przez swoich małżonków, są nadal w związku z rodzicem dziecka, bo robią to dkldziecka, by miało pełną rodzinę, powinni pozostać wręcz świętymi za takie poświęcenie w imię rodziny! Co z tego, że jest nienawiść między rodzicami i dzuecko to czuje. Ważne, żeby nie było rozwodu, bo to jest dopiero trauma dla dziecka!
@janko to prawda jest w ciulowej sytuacji. Ale jak wyjdzie za mąż, będzie miała 40 lat to czy nie będzie w jeszcze gorszej? Łatwiej jest sobie kogoś znaleźć w młodszym wieku i pomijając to, jak męcząca jest sprawa rozwodowa, to koleżanka (jeśli oczywiście takowy zamierza wziąć) możliwe, że nie mogłaby wziąć ślubu kościelnego. To mogłoby odstraszyć niektórych przyszłych mężów, którym na nim zależy. Pewnie koleżance też by było jeszcze gorzej przejść przez te całą sytuacje wiedząc, że jeden jedyny raz, kiedy poszła do ołtarza, zrobiła to ze zdradzającym gnojem.
Powiedz narzeczonej, zanim stanie się żoną.
Powiedz narzeczonej. Szkoda, żeby sobie marnowała życie z takim kutafonem. A jaka ich córka miałaby wzór w ojcu?
Też jestem za poinformowaniem narzeczonej. O ile uwierzy i nie wybaczy. Sama kiedyś poinformowałam dziewczynę, że nasz chłopak spotyka się nie tylko z nią, ale jeszcze ze mną i przynajmniej jeszcze jedną. Nie uwierzyła, zablokowała mnie. Ale sumienie mam czyste, zrobiłam co mogłam.
Powiedz narzeczonej. Jak nie uwierzy, to możesz zawsze znaleźć dowód, np. w rozmowie z nim zacznij mówić o tym, co ci proponował i nagraj dyktafonem tę rozmowę, z której od razu będzie jasne, że mówisz prawdę. Powodzenia
Autorko, to on powinien się wstydzić (bo ma żonę i córkę!) a nie Ty! Ba, "przypadkiem" mogłabyś się wygadać. Niech ludzie wiedzą jakim jest mężem...
W którym miejscu autorka napisała że sie wstydzi?
Joke88, szczerze? Nie wiem dlaczego tak napisałem? Tak jest jak się robi kilka rzeczy naraz ;)
Powiedz koniecznie. Niech wie, reszta należy do niej co, z tym fantem zrobić.
A i to takie normalne twoim zdaniem zostawiać narzeczoną w niewiedzy ?
Podług co to za słowo? Z podlasia jesteś?
Lepiej powiedz jego narzeczonej. Kto wie czy nie jesteś kolejną która się zgodziła ale nie odmówiła
Ale lepiej wcześniej z nim porozmawiaj bo możesz wywołać.. Można się rozwieść gdy się jest narzeczonym? Nevermind
Postrasz też że powiesz to jego narzeczonej
Może coś go wzięło nagle na takie coś i obejdzie się bez kłótni a Faceta postawisz tym do pionu