Pewnego razu szliśmy grupką na koncert i kolega trzymał w ręku czteropak Tatry. Wiadomo, jak koncert to dużo ludzi, wszędzie pełno aut oraz policja kierująca ruchem. Chcieliśmy przejść przez drogę, więc policjant zatrzymał samochody i dał nam znak, że możemy iść.
Jak przeszliśmy, policjant popatrzył na kolegę z czteropakiem z jakąś dziwną miną. Każdy już sobie pomyślał, że się przyczepi do czegoś, albo jakiś mandacik - wiadomo, zawsze coś wymyślą. A tu gość krzyczy do kolegi - "A co tak mało?!".
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak, zdarzają się też normalni policjanci, którzy pamiętają, że sami byli młodzi ;)
Oby więcej takich.
ACAB!
Opetana, mój 10 letni brat mówi, że kiedyś będzie policjantem, "ale nie takim normalnym tylko takim fajnym, co ludzie nie będą mnie przezywać, tylko będę najsuperowszym policjantem na mieście" jestem z niego taka dumna :') XD
Potrzebuję kolejnej Coca-coli, przeczytałam: "kolega trzymał w ręku czopek Tatry"