#rROs7

Zawsze byłam wrażliwa osobą, miałam wielu przyjaciół i byłam lubiana. Nie wszyscy z naszej klasy w podstawówce tak mieli - jedna koleżanka była odtrącona, nazwijmy ja Asia. Więc Asia w maju obchodziła 9 urodziny, a że był zwyczaj robienia super imprezy urodzinowej, zaprosiła cała klasę na przyjęcie.

Sama nie była często zapraszana na takie wydarzenia. Stwierdziłam, że wolę pojechać do babci w ten dzień, bo z koleżanką nie miałyśmy jakiegoś dobrego kontaktu. Więc jedziemy cała rodzina do babci, godzina przyjęcia się nadeszła, mijamy dom Asi a ona stoi i wypatruje gości. Coś mnie złapało za serce, przecież ktoś już powinien być. I powiedziałam mamie ze chce iść na te urodziny, by nie było jej przykro. Pojechaliśmy po misia i czekoladę.

Gdy dotarłam do Asi, była bardzo szczęśliwa, a stół był zastawiony ciastami i słodyczami. Świetnie się bawiliśmy, pomyśleć tylko co mogłaby poczuć, gdyby na jej urodziny spośród 17 osób z klasy nie przyszedł nikt. Bo tak byłoby gdybym i ja się na to nie zdecydowała. Nadal jestem z siebie dumna. Dodam że teraz studiuje i chyba jako jedyna mam jako taki kontakt z Asią.
Pora Odpowiedz

Biedna dziewczyna, a dla Ciebie brawo za postawę :)

Thelyinggame Odpowiedz

Ja w podstawówce nie zaprosiłam nikogo, a przyszła właśnie taka "Asia". Zdziwiłam się, ale zrobiłam herbatę, wystawilam jakieś ciacha, trochę się pośmialysmy. Fajnie się czułam dając jej tyle radości. Potem okazało się, że wcześniej w szkole rozmawiałam ze znajomymi o tym, że może zrobię imprezę, ale jakoś zmieniłam zdanie. Ta dziewczyna słyszała o tych planach i wzięła je na poważnie :)

Odpowiedz

godzina przyjęcia nadeszła* powinno być

Jakapracatakibyt

Fajnie że poprawiłeś☺️

anoanonim

Nie zauważyłem...

siejeferment

Masz dobre serduszko :)

Sebasu

Podejrzewam, że autorka wahała się miedzy "nadeszła" a "się zbliżała" i wyszło takie połączenie ;)

Vstorm Odpowiedz

A słyszeliście, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie?

BezZnieczulenia Odpowiedz

Jak byłam młodsza też zapraszałam całą klasę na urodziny... rok w rok się łudziłam, że ktoś przyjdzie.. ale nikt nie przychodził... bardzo miło z twojej strony, że jednak poszłaś na te urodziny. Dla dziecka w podstawówce to znaczy bardzo wiele. Życzę wam długich lat przyjaźni :)

Tajemnica17 Odpowiedz

Ja zaprosiłam 8 osób. Przyszły 2.

okularnicaoo Odpowiedz

Miłe z twojej strony

osmo Odpowiedz

Też zawsze w szkole byłem odepchnięty przez znajomych, ale nauczyłem się dzięki temu żyć samotnie i radzić sobie samemu w życiu. Dopiero teraz na studiach coś się zmieniło w tej kwestii.

aleocochodzi Odpowiedz

Niestety znam to uczucie...
Kiedy jest się odepchnietym przez klasę.
U mnie tak było przez jedną z dziewczyn. córkę nauczycielki. Nazwijmy ja Alicja. Nie spodobało jej się to,że jej mama na lekcji mnie pochwalila. Od tamtego czasu buntowala wszystkich przeciw mnie. Były to czasy podstawówki,więc ciężko to znosilam tak więc bardzo się ucieszyłam, gdy miałam pójść do gimnazjum. Szczęście nie trwało długo. Znów się dostałam do klasy z Alicją. I znów mieliśmy lekcje z jej mamą. I historia się powtórzyła...

Szaramysz

U mnie w szkole była dziewczyna, która nastawiała dzieci przeciwko mnie, bo nie musiałam się uczyć tyle co ona, a miałam lepsze oceny. Dzięki temu do końca gimnazjum od pierwszej klasy podstawówki nie miałam żadnych znajomych. Niektóre osoby to mają tupet, serio i potrafią zniszczyć życie człowiekowi...

PannaM Odpowiedz

jak dobrze ze jeddnak zdecydowalas sie pojsc :)
ciesze sie ze sa jeszcze takie osoby ktore mysla tez o uczuciach innych :)

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie