#dmUOl
Moje przyjaciółki bardzo chciały jechać na imprezę ale nie miały kierowcy, jako że nie przepadam za alkoholem zgodziłam się jechać z nimi. Jakoś po północy dziewczyny poszły do toalety, gdzie wsiąkły na dobre, korzystając z chwili odpoczynku poszłam do baru napić się soku.
Po jakimś czasie podszedł do mnie obcy facet i zaczął mnie zagadywać, nie miałam ochoty zawierać nowych znajomości i jak najszybciej go spławiłam. Stwierdziłam że najlepiej będzie jeśli szybko dopiję napój i się ulotnię zanim kolejny facet się do mnie przyczepi. Jak pomyślałam tak zrobiłam.
Po pewnym czasie poczułam się słabo, myślę sobie "w klubie gorąco, to pewnie dlatego" i poszłam do baru po szklankę wody. Następną rzeczą jaką pamiętam jest to że obudziłam się na zapleczu.
Jak się później okazało, ktoś wrzucił mi tabletkę gwałtu do soku. Barman, który kilkadziesiąt minut wcześniej podwał mi sok, zauważył że coś jest nie tak i zabrał mnie na zaplecze.
Nigdy więcej nie pojawiłam się w tym klubie. A owego Barmana już nigdy nie zobaczyłam.
Brawa dla barmana
a może to barman dał jej do soku tabletkę i gdy przebudziła się on wcisnął jej kit, że zabrał ją na zaplecze z troski....
niby czemu potem go już więcej nie widziała?:)
@agidence
może więcej już nie poszła do tego klubu?
Ja bym podejrzewała barmana, naprawdę. Bo jeżeli piła sok przy barze, był on zamawiany u barmana i załóżmy, że trzymała go w dłoni, pilnowała... no i dlaczego barman zabrał ją na zaplecze, nie położył jej na jakimś miejscu gdzieś, żeby mieć ją na widoku? Oczywiste jest, że nie przyszła do tego klubu sama, a jeżeli ktoś by jej szukał to na pewno nie zajrzałby na zaplecze! A zgony na imprezie się zdarzają, więc nie wzbudziłaby na tej kanapie ogromnego zainteresowania, można by nawet do DJa podejść i poprosić, żeby ogłosił, że tak ubrana dziewczyna poczuła się słabo, czy ktoś z nią jest. Albo poprosić jakąś koleżankę zza baru, żeby z tobą została. Da się inaczej niż ciągnąć na zaplecze, pierwszym podejrzanym jest barman, jeżeli odbierasz napój bezpośrednio od niego, potem dopiero, że odwróciłaś głowę i ktoś ci coś wrzucił, ale to już jest większe ryzyko. Faceci zagadują często, większość jest nieszkodliwa, nawet po spławieniu.
@Hsza w jakim Ty świecie żyjesz? Chyba za dużo filmów.
Miał ją położyć na widoku żeby ludzie ją zaczepiali, dotykali, a może nawet okradli? Zgonowicze są wypraszani z klubów więc na pewno by się ktoś zainteresował nieprzytomną dziewczyną. Na zapleczu raczej nic jej się nie stanie w końcu, bo jak? Nikt tam nie ma możliwości wejścia więc na logikę najbezpieczniejszy sposób, aniżeli zostawić ją w tłumie bawiących się ludzi gdzie bądź co bądź wszystko może się zdarzyć. Jak na moje to po prostu uratował jej dupę, a przy tym nawet pewnie przez myśl mu nie przyszło, że może tak to wyglądać. To tak jak z reanimacją kobiety, nikt nie będzie zwracał uwagi jak to wygląda, czy ją obmacuje za piersi czy nie, ważne jest uratowanie jej życia.
@KomentujacyKtos
A w jakim świecie ty żyjesz? Odbiera sok, jest w nim pigułka gwałtu, sok podawał jej barman, barman bierze ją na zaplecze, gdzie nie ma innych ludzi, są sam na sam.
Napisałam - w miejscu, gdzie miałby ją na oku, więc mógłby zareagować, gdyby jakiś Sebek czy Janusz się doczepił. Gdzie jest większe prawdopodobieństwo, że jej towarzystwo ją znajdzie? Na zapleczu czy gdzieś przy barze? Gdyby ją wyprosili to może wezwaliby jeszcze karetkę, bo ewidentnie ją ścięło. Tutaj jak się z siebie zrobi obrońcę, to potencjalna ofiara jest jeszcze wdzięczna, jeszcze czekoladę kupi za uratowanie tyłka, a tutaj mogło być odwrotnie. Nie mówię, że to on na pewno jest winny, podejrzenie to nie oskarżenie.A reanimacja to nie branie na zaplecze nieprzytomnej osoby, napisałam wyżej jak można było to załatwić inaczej, by dziewczyną zaopiekowało się jej towarzystwo, któremu ufa. Zostawienie nieprzytomnej osoby samej uważasz za doskonały pomysł? A jakby jakiegoś ataku dostała? Jakby się własnymi wymiocinami zakrztusiła? Tak, podejrzewałabym barmana, nie brałabym go od razu za wspaniałą osobę, która mnie uratowała. Wstyd ogłosić przez DJ'a, że jakaś dziewczyna źle się czuje?
przeczytałam "Batmana" :D
Widać, że do klubów to Ty nie chodzisz. Osobiście nie znam żadnego klubu, w którym po zgonie dzwoniliby zaraz na karetke. Karetka? Tabletka gwałtu? Po co im problemy, z reguły kogoś wyrzucają i mają to w dupie, chyba, że trafisz na kogoś naprawdę w porządku.
I ustalmy fakty, jeżeli nie napisała, że została zgwałcona/okradziona, to barman jej tej tabletki nie dał. Jaki jest sens w tym, żeby barman jej dodał do napoju te tabletke? Przecież odniósł ją na zaplecze i nic złego jej się nie stało, bez sensu. Gdyby to on jej podał to miałby w tym jakiś cel, chyba nie chcesz mi powiedzieć, że dodał jej te tabletke po to, żeby zostać bohaterem?
Jest jeszcze jedno - jeżeli, załóżmy, Autorce urwał się totalnie film, to może nawet nie pamiętać, że barman czy ktoś inny cokolwiek jej zrobił. Jeśli tak było. Mógł ją zgwałcić i nie zostawić śladu, mogła nie poczuć skutków..? Zresztą, nie będę się mądrzyć, bo nie mam pewności, ale to chyba możliwe?
I wlasnie w ten sposob zabijacie chec pomocy innym. Ktos pomoze, zachowuje sie bohatersko i przeciwnie do znieczulicy powszechnej i w moment staje sie podejrzanym. Dlaczego pomogl? Pewnie planowal to z 2 miesiace?
Darujcie
I nic by nie zrobił?
Chyba by się skapła jakby ją zgwałcił.
Jakie szczęście, że barman zachował się jak prawdziwy mężczyzna. Niektórzy ludzie widzą takie sytuacje a nie reagują.
Nie trzeba być pijanym...żeby wypić sok z tabletką gwałtu a co dopiero po alkocholu! Uważajcie kobitki! ;x
Poza tym są też kobiety polujące na facetów. Ale który mężczyzna przyzna się, że został zgwałcony przez kobietę...
Jak ladna kobieta to nie gwalt ;p
Są też przypadki, że facet też dostaje tabletkę gwałtu po to, żeby go łatwo okraść. Budzi się, nic nie pamięta, portfela nie ma... A bywa, że zanim się zorientuje, że to nie przez alkohol odpłynął, to za późno na jakiekolwiek dowody (substancje z tabletki szybko stają się niewykrywalne w organizmie)
Dobrze, że barman nie był z nikim w zmowie, bo i takie przypadki się zdarzają.
Gwałt na facecie przez kobietę to nie gwałt, to seks niespodzianka. :D
Ja bym się zastanawiała czy barman sam nie skorzystał.
Czy nikt nie zauważył, że to trochę dziwne, że barman bierze dziewczynę na zaplecze, gdze nikt jej nie widzi, zamiast wezwać policję albo chociaż poszukać u niej telefonu i zadzwonić do krewnego? Na pewno też koleżanki próbowały się do niej dodzwonić więc czemu barman nie odebrał i nie poinformował owych koleżanek gdzie jest zguba?
Albo to barman, a Ty obudzilas sie juz po wszystkim. No niee pisalas tu ze zostawilas sok bez "opieki"
To nie Barman, a Batman- prawdziwy, cichy bohater! Brawo!
A co z przyjaciółkami ?! 😉
Mam nadzieję, że zgłoszone na policję.
Ów barmana :) r.męski
Kogo? Czego? Owego barmana. Dopełniacz. "Ów" też się odmienia.