#rROWX

Mam 25 lat jestem introwertykiem i mam depresję. Zbyt długie przebywanie czasu ze znajomymi i rodziną mnie męczy, a do tego teraz ta kwarantanna. Kocham, lubię i szanuję ich. Ale oni nie rozumieją mnie, a nawet nie próbują (i tu sytuacja z rodziną) gdy nikogo nie ma w domu. Mówię sama do siebie. Pomaga mi to rozładować swoje emocje i zmniejsza to chęć odebrania sobie życia. A przed rodziną i znajomymi odgrywam oscarową rolę kochającą świat i ludzi pełną radości dziewczyną.

I tak lubię rozmawiać sama ze sobą. Robię to przy każdej możliwej okazji. Stojąc przed lustrem w końcu czuję, że mogę pogadać z kimś kto mnie rozumie.
Esamip Odpowiedz

Dlaczego im tego nie powiesz? Piszesz o nich w pozytywny sposób, więc może pora poprosić ich o pomoc i wsparcie.

Jawiem1210

Z jej opowieści wynika jakby próbowała, ale oni to zignorowali: "Ale oni nie rozumieją mnie, a nawet nie próbują". Taka jest moja interpretacja

eyesonfire

Jeśli usłyszała "musisz wyjść do ludzi i się ogarnąć" no to wszystko jasne. Ja też miałam problemy z psychiką i pomimo wszelkiego wsparcia rodziców w innych "dziedzinach życia", nikt nie chciał rozmawiać ze mną o tym. Zwyczajnie unikano tematu. Tylko taki rodzaj formalności w rozmowie typu "do kiedy masz chorobowe, co ty w ogóle bierzesz za leki, na co to jest" itd. Miałam to szczęście i o wszystkim mówiłam moim wieloletnim znajomym, na których jedynie mogłam liczyć w tej sprawie. Tylko u nich znalazłam zrozumienie. Moi rodzice czasami mam wrażenie, że kompletnie nie rozumieli specyfiki problemu i było to dla nich coś totalnie abstrakcyjnego.

Mia1986 Odpowiedz

Czasem trzeba pogadać z kimś inteligentnym ;) a tak na marginesie jesli masz zdiagnozowana depresję to trzeba to leczyć. Samo nie przejdzie. A rodzinie postaraj sie wytłumaczyć wszystko. Tak samo jak napisałaś tutaj.

Doge2 Odpowiedz

Ani to introwertyzm, ani depresja. Raczej upośledzenie społeczne i schizofrenia.

Mikser

Miło nam, że powiedziałeś co Ci dolega :)

Pamir

Zalezy od relacji w rodzinie, ale fakt - bycie introwertykiem nie oznacza, że musze mieszkac sama, inaczej wyladuje w psychiatryku. Gorzej, jak nie ma mozliwosci wyjscia na spacer albo zamkniecia sie w pokoju - to juz moze byc meczace.

Doge2

Mikser za to ty nie musisz nic mówić, głupotę widać na pierwszy rzut oka.

Mikser

Doge2. A dziękuję, milczenie jest złotem

Corazwiecejpustki

@ Mikser: Wymiatasz.

Dragomir

Mikser zmiksował piesełowi jaja
Zrobił to dwa razy, aż zmiękła psia faja.

maIasarenka Odpowiedz

To widzę, że rozmowa z kimś na poziomie.

bazienka2 Odpowiedz

Skoro masz 25 lat i wolisz być sama, polecam wyprowadzke 👌

zjemcikota

Wut? Polska jest jednym z krajów, w których ludzie najszybciej idą na swoje. W życiu bym nie żyła wraz z rodzicami, już wolę na kredyt.

zjemcikota

Dziwne, bo moja znajoma, samotna osoba spokojnie dostała kredyt 300 tys. na mieszkanie. Poza tym hajtać się, a nie mieć hajsu na życie - no bez przesady.

bazienka2

Można chociażby coś wynająć. Kawalerkę, pokój. Zawsze to lepsze od mieszkania z nachalnymi rodzicami pod jednym dachem 🙄

Tenotoczlowiek Odpowiedz

Ja sam jestem introwertykiem i ludzie którzy nie rozumieją potrzeby samotności raz na jakiś czas są straszni. Moja rodzina i większość znajomych to rozumie, ale znalazło się też kilku takich, którzy kiedy usłyszeli, że nie szukam raczej nowych znajomych oraz, że najlepiej wypoczywam gdy jestem sam nazwali mnie aspołecznym. Skoro rodzina sama nie rozumie, powinieneś wytłumaczyć im czym jest introwertyzm, oraz, że jest to tak samo normalny typ osobowości jak ekstrawertyzm i powinni uszanować twoje potrzeby. No a zdiagnozowaną depresję trzeba leczyć, chyba, że to autodiagnoza.

Bidford Odpowiedz

Nie masz depresji, po prostu jesteś jebn*ęta.

Wredna90 Odpowiedz

A to gadanie do siebie nie jest normalne? Pora wybrać się do specjalisty.

Dodaj anonimowe wyznanie