Pierwsza klasa gimnazjum, hormony buzują, nowe otoczenie, szkoła, nauczyciele i ludzie. Spodobał mi się tam jeden chłopak. Wiadomo, jak to każda zauroczona Julia, która dostrzegła swojego Romea, starałam się złapać z nim jakiś kontakt. W międzyczasie koleżanka rzuciła kiedyś żartem o 69. Ja, 13 lat, jeszcze nie zbyt dużo o seksie wiedziałam, toteż nie za bardzo zrozumiałam mistycyzm tej liczby. Koleżanka nie chciała mnie uświadomić, więc mój genialny móżdżek uznał, że mam idealny pretekst do zaczęcia rozmowy z obiektem moich westchnień (bo po co użyć wujka Google?).
Napisałam do niego na Facebooku z zapytaniem, czy może mi objaśnić, o co z tym chodzi.
Bardzo zalotnie.
Nie, nie wytłumaczył. Powiedział, żebym sobie sprawdziła w internecie.
Tak, teraz już wiem co to. Dziękuję za wszystkie propozycje dogłębnego douczania w tej kwestii.
Istnieje jeszcze ten anonimowy bunkier?
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak, buduję nowy.
Chyba jeszcze nie zaczął dojrzewać, bo niejeden chłopak by to uznał za "zaloty"
Albo uznał, że dziewczyna niedojrzała skoro tego nie wie
A niejeden by nie uznał, nawet dojrzewający.
@Kars
Co ma dojrzałość do znajomości pozycji seksualnych? Jest ich mnóstwo. Co więcej, można wiedzieć, jak wyglądają, ale nie znać nazw.
@ohlala Zupełnie nic, ale przedstawiłem mindset typowego gimnazjalisty. Beka bo tego nie wie, dziecko jeszcze hehe a nie dziewczyna
Nie był zainteresowany
Oj Julka, Julka.
Mogłaś to zapobiegawczo sprawdzić, a dopiero potem zagadać.
Anonimowy bunkier jest aktualnie zajęty przez koronapanikarzy.
Nie przejmuj się.
Masz Neta, było najpierw sprawdzić, poczytać i dopiero zarywać :) ot, nauczka na przyszłość, a chłopak jakiś sztywny albo niezainteresowany, skoro olał temat ;)