#r9PQp

- Anka, czemu nie palisz?
- Bo nie chcę, dla mnie w wieku 14 lat to głupie.
Pamiętam ten dialog do dziś. Nie zapaliłam, nie próbowałam.

Dzisiaj wracam z pogrzebu kolegi, który mnie do tego namawiał. Zmarł na raka płuc w wieku 22 lat.
Niebieskookaa Odpowiedz

Smutne Ale prawdziwe :( Nie znoszę fajek :/

78FS

Ja też i mnie niesamowicie !@#$ kiedy ktoś pali w miejscu publicznym.
Idę do szkoły i jakieś dzieciaki palą. Czy oni naprawdę nie mają wyobraźni?

Niebieskookaa

No właśnie . najgorzej jak to są jakieś dzieciaki z podstawówki bo tacy sie zdarzają czy gimnazjum :/

Bereniczenka69 Odpowiedz

Ja też odmówiłam, ale w wieku 15 lat. Potem jak się okazało, dziewczyna co namawiała na to moją przyjaciółkę (która się zgodziła), jak nakrył ich nauczyciel to zwaliła wszystko na moją przyjaciółkę...

KawaiKoty

ja zawsze odmawiałam ale niedawno nabrałam ochoty zapalić, paczkę fajek dostałam na urodziny, wszystkie ładnie podpisane napisami typu "na ból serduszka" czy "do książki" i wzięłam ze sobą na wycieczkę. Kiedy już z niej wróciłam to odszukałam pudełko i zauważyłam, że ktoś mi wszystkie zabrał :)) z jednej strony dobrze, może mnie to uchroniło przed nałogiem ale zastanawiam się jakim frajerem trzeba być, żeby ukraść komuś coś co jak wielokrotnie powtarzałam wtedy - było prezentem i raczej miało wartość sentymentalną bo ponad połowa miała takie napisy, że raczej bym ich w ogóle nie wykorzystała, chyba, że szykujemy się na apokalipsę zombie...

OLKJI

O CHOLERA, TRAGEDIA. BYL PRZYPAŁ U FACETKI OD PRZYRY? XDDDD

WszedzieDamKomentarz Odpowiedz

Dlatego nie zamierzam palić

Kalbi

Ja też nie. Po co chorować, psuć organizm, zęby itp., poza tym, to kosztuje, a śmierdzi, że wytrzymać nie idzie... Nigdy nie zrozumiem, co ludzie w tym widzą.

takisobienick

Teraz pewnie posypią się minusy, ale ja mam to w dupie. Nigdy nie mówcie nigdy. Co ludzie w tym widzą ? Fajki działają w towarzystwie, "łączą ludzi" podobnie jak alkohol na imprezie. Pali się dla towarzystwa, przy rozmowie itd. Dla palaczy nałogowych to dodatkowo przyjemność z zaspokajania nałogu. Znacie sytuację, gdzie wszyscy na imprezie piją/palą a jedna osoba siedzi sama i wszystkiego odmawia ? Trochę słabo się musi czuć odizolowana od innych. PS: Nie palę, nie paliłem "zwykłych" ale nie mówię, że nigdy nie zapalę.

SpacMiSieChce

Nie palę i nigdy nie paliłam. Na imprezach gdzie palą wychodzę ze znajomymi, oni stoją kilka metrów ode mnie. Szanują to, że nie palę i nikt mnie nie namawia, nie izoluje od reszty. Nie czuję się gorsza. Nałogowy palacz pali bo go ciśnie, bo jest uzależniony, ma odruch. To "niedzielny" palacz ma wiekszą przyjemność. Przeprowadziłam wywiad ze znajomymi w tej sprawie.

Lalqa Odpowiedz

Nie lubię palaczy nie pochwalam palenia ALE : mój ŚP Dziadek nie palił, nie pił (okazyjnie) zdrowo się odżywial, uprawiał sport i tak dalej. Śmierci w wieku 69 lat. Nowotwór. Babcia nadal żyje a jest po 80 : pali od 60 lat więcej niż paczkę dziennie. Nie je śniadań, jada w nocy. Niezdrowo, kompulsywnie. Kładzie się spać o 4 rano i tak dalej.... Także co byśmy nie robili nie jestem pewna czy mamy wpływ na długość życia

FoxyLady

Babcia widać miała spokojniejsze życie od dziadka. Może nie wiesz wszystkiego ;-)

Jak już tu pisałam, uważam, że zabija nas stres, nic innego w aż takim stopniu i chyba każda poznana przeze mnie starsza osoba to potwierdza.

Poza tym jak to w takim razie możliwe, że kobiety z czasów PRLu leżą teraz chore w szpitalach, a Keith Richards żyje sobie spokojnie?

Kochani, bądzcie szczęśliwi i odprężeni, nie dawajcie się nerwom, a zdrowie długo wam będzie dopisywać :-)

MalaTruskaweczka Odpowiedz

Niestety u mnie pół gimnazjum pali...
Nie wiem co oni w tym widzą...

RozowyKucyk Odpowiedz

Nawet nie chce wiedzieć jak wyglądały jego płuca i ile dziennie palił

Error303 Odpowiedz

Co w dzisiejszych czasach nie powoduje raka?

Frisk

Rak

Lewkonja

Ruch?

Error303

@Lewkonja Wow, czekasz na order?

LeoSans

Koty są fajne c:
Adoptuj kotka nie fajki ^^

FoxyLady

Lewkonja, w lesie jest więcej promieniowania, niż w twiom pokoju, zatem patrząc w ten sposób zdrowsza będziesz będąc "no-lifem", niż biegaczem ;-)

MorderczyMorszczuk Odpowiedz

Wokół palenia powstało wiele mitów i legend i mam nadzieję, że mój komentarz pomoże znaleźć niektórym osobą odpowiedzi na pewne pytania.
1. Co ludzie widzą w paleniu?
Przyjmowanie nikotyny do organizmu powoduje wydzielanie w dużych ilościach dopaminy - hormonu "zadowolenia". Wydziela się on także w innych sytuacjach (np. jedzenie, gdy jesteśmy głodni, seks). Mechanizm ten sprawia, że praktycznie każdy, kto pali, odczuwa dużą przyjemność wynikającą z tej czynności, jednakże geny odpowiadają za to, że u niektórych ta radość jest większa/mniejsza.
2. Czy palenie powoduje raka?
Z każdym rodzajem raka sprawa wygląda tak, że prawdopodobieństwo jego wystąpienia definiowane jest przez czynniki genetyczne. Rak to nie jest choroba, która przychodzi "z zewnątrz" jak grypa, więc u niektórych nawet duże dawki mutagenów nie aktywują choroby a u innych, przy absolutnie zdrowym trybie życia, ona wystąpi. Wiele osób zachorowało przez to, że paliło, ale palenie =/= instant rak.
3. Czy palaczom nie przeszkadza smród?
Przed tym, gdy zacząłem palić wszystkie papierosy cuchnęły dla mnie jednakowo. Teraz jednak nie mogę zdzierżyć zapachu tylko niektórych marek podczas gdy inne mają dla mnie przyjemny zapach. Najśmieszniejsze, że zwykłe papierosy palę sporadycznie (~jeden na dwa tygodnie) ale nałogowo palę e-papierosy, które przecież nie wydzielają dymu. Natomiast zapach mojego ciała po wypaleniu zwykłej fajki niezmiennie jest dla mnie nie do zniesienia. Nałogowi palacze analogów przestają go w pewnym momencie czuć.
4. Jak szybko można się uzależnić od palenia?
To zależy od preferencji genetycznych. Niektórzy mogą palić latami i rzucić z dnia na dzień a inni mogą mieć problemy po kilku miesiącach. Należy jednak pamiętać, że sama nikotyna uzależnia stosunkowo słabo. O wiele silniej uzależniają od niej występujące w dymie tytoniowym inhibitory monoaminooksydazy.
5. Czy zaczynanie palenia, bo uchodzi to za fajne, jest rzeczywiście fajnie?
Nie. To frajerstwo.

MorderczyMorszczuk

Jeśli ktoś ma chęć do kulturalnej dyskusji lub po prostu do zadania innych pytań, to zapraszam :D

FoxyLady

Również nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że palenie powoduje raka w każdem przypadku. Może "dopomaga", ale nie wywołuje.
Wiecie, co powoduje najwięcej poważnych chorób? Nie alkohol, nie papierosy, nie marihuana czy inne uzależnienia. Najgorszy jest stres. On z najzdrowszego człowieka zrobi kalekę i palenie się do stresu nie umywa. Wolę sobie z czystym sumieniem zapalić, a za to zadbać, by jak najmniej tracić nerwów na cokolwiek (nie mam tu na myśli, że palenie odstresowuje) i wiem, że tp mi wyjdzie lepiej, niż np stresująca praca.

A co do mitu z kondycją. No dobra, nie palę "zawodowo". Wychodzi mi ok 5 fajek na dzień (zazwyczaj palacz pali paczkę dziennie), a jednak mam super kondycję, jestem trenerką i ogólnie prowadaę aktywny i zdrowy tryb życia (oprócz tycj paru papierosów ;-)). Za to moje niepalące koleżanki mają zadyszkę po dobiegnięciu do autobusu, nie chcą chodzić po schodach (?!), każdy rodzaj sportu to mordęga, lepiej przesiedzieć na kanapie przy ciasteczku ;-)

Będąc nieco chora, zajęłam drugie miejsce w takim "konkursie" polegającym na wykonaniu jak największej ilości intensywnych ćwiczeń. Na 15 osób jedna z 2 palących. Dziewczyna propagująca bardzo zdrowy tryb życia (wiecie, zero używek, tylko woda i ręcznie robione jedzonko oraz regularnie siłownia) nie dała sobie rady i odpuściła po jakimś czasie ;-)

Także nikogo nie namawiam, ale palenie trochę różni się od tego, co uważa społeczeństwo.

PS. Sama zaczęłam z głupoty, "bo chciałam mieć okazję do rozmowy z dużo starszym chłopakiem" ;-). Chłopak nie został wyrwany, ale poznłam fajną muzykę i palenia w sumie nie żałuję jak narazie. Jak mam nie palić jakiś czas, to nie palę (np zabiegi dentystyczne) i nie ma to jak po śniadanku napić się kawki i zapalić papieroska ;-)

MorderczyMorszczuk

@FoxyLady Święta prawda. Podczas długotrwałego stresu organizm jest wręcz zalewany kortyzolem (hormonem stresu) który rozpieprza wszystko co się da (np. powoduje rozpad białych krwinek, co znacznie obniża skuteczność układu odpornościowego).
A jeśli chodzi o to, czy fajki odstresowują, to jest to cecha indywidualna. Niektórym to pomaga, podczas gdy inni palą głównie dla przyjemności.

FoxyLady

Mogę jeszcze dodać na wzmocnienie mojej tezy: obie moje babcie paliły (jedna skończyła paręnaście lat przed śmiercią), obie w życiu były zdane na siebie (dom, dzieci, praca itp) i ich mężowie byli po prostu katami, dla jednej "na szczęście tylko" psychicznie.

Ich mężowie, czyli moi dziadkowie mieli w sumie dobre życie. Praca 8 godzin, a potem nie gary, nie dom, nie cokolwiek, tylko koledzy albo piwko przed tv. Dziadek był zły? To szedł się wyładować na babci. I jeden, i drugi palili i nie stronili od alkoholu...

I co? Obydwoje mają się dzisiaj świetnie, obydwoje przeżywają drugą młodość z nowymi koleżankami. A babcia jedna z drugą ostatnie lata życia spędziły w męczarniach chorując na raka.

WaginoLaczki

@Foxy Ja na przykład palę, a biegam regularnie 4 razy w tygodniu. Mój kumpel który biega ze mną nigdy nie palił, jest szczuplejszy ode mnie, a sapie po kilkudziesięciu metrach biegu mimo, że nie choruje na astmę itp. :)

Annabel Odpowiedz

Moja przyjaciółka zaczęła palić w wieku 12 lat. Tez mnie namawiała, ale ja nie chciałam. Dzisiaj ma 16 lat i poważne problemy z układem oddechowym :(

FoxyLady

To musiała odpalać jednego od drugiego bez przerwy w ciągu tych 4 lat. Ja palę z dłuższą przerwą od 15 roku życia i nic mi nie dolega, zwłaszcza z płucami ;-)

Luna1919 Odpowiedz

:(

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie