#r8Upe

Kiedy byłam mała zauważyłam, że kiedy złapie się psa „za to podłużne coś pod brzuchem”, to on zaczyna się tak śmiesznie ruszać. Ba, nawet pochwaliłam się tą nieznaną mi wcześniej sztuczką rodzicom... Do dziś czuję zażenowanie, gdy o tym przypominają.
Szmondak Odpowiedz

Miałaś dużo szczęścia bo jakbyś go złapała za jądra w obronie tych instrumentów mógł cię dotkliwie pogryźć.

Vito857 Odpowiedz

Dobrze, że cię nie dziabnął przy okazji.

An0n Odpowiedz

Chyba podobna sytuacja była w Southparku, tylko tam starsi koledzy wmówili tym dzieciakom, że to jest "dojenie psa".

Dodaj anonimowe wyznanie