Ostatnio częściej słucham muzyki i jak słyszę wykonawcę w wieku 18-20 lat, co dopiero skończył szkołę, chodzi obwieszony złotem i śpiewa, że przez całe swoje życie ciężko harował jak wół, żeby odnieść sukces i wielkie bogactwo, to aż mnie skręca xD
Co w takim przypadku mają powiedzieć ciężko pracujący 30-, 40-, 50-latkowie?
Dodaj anonimowe wyznanie
Śpiewa to co mu tekściarz napisał a tu przede wszystkim musi się zgadzać ilość sylab i musi pasować tekst do melodii. Sens może mieć ale to nie jest konieczne. Wyjątkiem są tu raperzy ale w ich przypadku to nie jest śpiew tylko melorecytacja.
Mnie ogólnie bawią dwudziestolatkowie, którzy uważają, że swoje już przeżyli i teraz już z górki 😅 Dopiero wchodzą w dorosłość, ale mniemanie mają o sobie jak o wielkich mędrcach tego świata.
Część z nich, niestety, rzeczywiście jest w tym wieku u schyłku swojego życia. Mnie z kolei zadziwiają ludzie z większą liczbą lat, którzy myślą, że od momentu, kiedy jest się dwudziestolatkiem, do momentu, kiedy przechodzi się na emeryturę, wyłącznie zyskuje się nowe perspektywy. Tymczasem z wiekiem także tracimy różne zdolności intelektualne oraz umiejętność patrzenia oczami młodego człowieka, które nieraz widzą to, czego dojrzalsi ludzie nie dostrzegają. Jesteśmy inni od siebie, nie musimy się szeregować od najleszych do najgorszych.
Czym się różni harujacy dwudziestolatek od trzydziestolatka? Niektórzy od małego pracują na swój sukces, ciężko harując w sporcie czy w nauce, łącząc nawet naukę z pracą. A ciężko pracujący 30 -40, -50 latkowie mogą również powiedzieć, że odnieśli sukces lub że zabrakło im szczęścia lub umiejętności. Spryt w życiu niestety też jest ważny.
Skoro 18 latek zdołał zdobyć bogactwo i uznanie tzn. że sobie zapracował, bo potrafił. Nie każdy, kto sobie porapuje, czy wrzuci filmik na YT lub fotkę na IG odnosi sukces. Wbrew pozorom to też jest trudne i trzeba mieć odpowiednie umiejętności, by dotrzeć do szerszego grona odbiorców.
Troszkę dupka z zazdrości Cię boli autorko.
taaa albo dzieciaki co chca zaostac youtuberem czy influencerka...
Albo była-niedoszła modelka, która skończyła z dzieckiem w przemocowym związku.
Myślę, że tacy 30-, 40- czy 50-latkowie się takim gówniarstwem nie przejmują, bo nie mają na to czasu - jakoś na życie trzeba zarobić.
Nie słuchaj rapu.
Widocznie nie pracują ciężko:p
W przypadku tego typu artystów, z tym skończeniem szkoły to bym nie przesadzał.