#r8PBi
Z tą ostatnią jednak mam problem.
Jestem gejem. I tak bardzo mi źle z tym, że nie mogę być szczery z moimi uczniami.
Tak mega mi ciężko czasami w tym świecie, bo boję się, że ktoś się dowie i stracę tę pracę, która jest jedynym aspektem życia, który daje mi satysfakcję.
Wiem, że zostałbym osądzony i ukarany.
Za co? Za to, że się taki urodziłem.
Cały czas żyję nadzieją, że kiedyś ludzie zrozumieją, że "homoseksualista" nie jest równe "pedofilowi".
Musiałem Wam powiedzieć.
Musiałem komuś powiedzieć.
Podejrzewam, że nieświadomie nauczyłeś ich tolerancji...uczniowie często widzą więcej niż nauczycielom się wydaje.
Nie zawsze. U mnie w szkole chodziła plotka o nauczycielu, który był gejem tymczasem miał on kochającą żonę i dwójkę dzieci czego nikt się nawet nie spodziewał
Wydaje mi się, że @KucykPony94 ma racje :) mamy w szkole nauczyciela włoskiego-geja, który ma świetny kontakt z uczniami, wszyscy wiedzą o jego orientacji i nikt nie ma z tym problemu :))
W jednym liceum w moim mieście dyrektorka jest lesbijką i nie ukrywa tego. Krążą plotki że coś ją łączy z panią od geografii, ale nie wnikam. Z tego co wiem, uczniowie nie mają z tym żadnego problemu.
Kiedy byłam w gimnazjum, moja wychowawczyni była lesbijka, a jej partnerką była inna nauczycielka. Początkowo było trochę gadania, ciekawości itp, ale z czasem już nikt w to nie wnikał i nikogo nie obchodziło kto, jakie ma preferencje.
A ja zupełnie nie rozumiem. Uczniom nic do tego jakiej orientacji są jego naczyciele. Hetero tez raczej nie mowi ze jest hetero uczniom. Ma wykonywać swoją pracę a nie wywnetrzac się przed dziećmi. Do niczego to nie jest potrzebne. Rozumiem bliskich, rodzinę czy przyjaciół.
uczniowie to jeszcze pół biedy ale dorośli i nasza kochana władza to już inna sprawa...
Właśnie, uczniom nic do tego, szczególnie jakbyś uczył w liceum - wtedy te "Sebki" odpadają do zawodówki - zauważyłam to z własnego doświadczenia, mój niepełnosprawny kolega to samo stwierdził, ci, którzy się nad nim znęcali wylądowali w zawodówce. Rodzice też by się nie przyczepili, nie większość, znalazłaby się może taka dwójka... Ja tam bym się wstawiła u dyrekcji za takim nauczycielem, jeżeli chcieliby go wywalić z tego powodu, nawet jeżeli byłby fatalny - tzn. jeżeli wywalaliby go z powodu orientacji, jeżeli z powodu wyników to nie. Ale niestety zrobiłabym to w liceum, w gimnazjum się nie wychylałam.
Ja też nie rozumiem. Czy osoby homoseksualne muszą wszystkim mówić, że są innej orientacji? Jesteś nauczycielem, dobrze wykonujesz swoją pracę, co komu do tego, z kim sypiasz i żyjesz?
Było tutaj kiedyś wyznane, w którym gej nie obnosił się z tym, jaką ma orientację, żył sobie spokojnie. Dlaczego większość homoseksualistów musi się dzielić tą informacją z innymi? Oceniamy człowieka po tym, czy co?
Takie rzeczy wychodzą po prostu przy okazji? Jak nauczycielka mi mówi że jej mąż jest chory i przeprasza że nie kontaktuje bo się nie wyspała to jest OK, ale gej już nie powie że jego chłopak coś tam, bo zaraz ktoś niepożądany się dowie i doczepi a Janusze na dodatek powiedzą "BYŁO SIĘ NIE OBNOSIĆ!!!!1!!"
Olixx czyli obnoszeniem się jest wg ciebie fakt bycia gejem. Bo KAŻDY człowiek pozostający w związku nie jest w stanie nie wspomnieć płci partnera, tak mamy skonstruowany język. Nie masz pojęcia jak ciężko jest ukrywać się całe życie i okłamywać wszystkich wokół. Każdego dnia. Latami. Psychika siada.
Szczerze, też nie rozumiem. Mnie osobiscie g*wno obchodzi co robi moj nauczyciel w czasie wolnym, z kim się spotyka, ile ma dzieci. Ma mi rzetelnie przekazywać widzę i to wszystko. Tą kategorią dzielę nauczycieli na dobrych i złych, jakbym chciała się z nimi zaprzyjaźniać to ew po szkole, chociaż na razie nigdy nie czułam potrzeby
Tu nie chodzi pewnie o ucznów, lecz o rodziców, ktorxy dowiedzieliby sie o tym od swoich pociech ;) a jak wiadomo ludzie sa malo tolerancyjni, połasiłabym sie o stwierdzenie ze glupi ;)
Nie rozumiem twojego problemu. Przecież masz te dzieci uczyć, więc nie rozumiem po co im wiedza na temat twojego prywatnego życia? Moi nauczyciele mi swoich partnerów nie przedstawiali. :D Osobiście nie mam nic do homoseksualistów więc nie martw się są też tolerancyjni ludzie na tym świecie. ;)
tak, ale społeczeństwo lubi osądzać. Jest gejem , więc pewnie też pedofilem - na szafot z nim. Niektórzy ludzie nie potrafią usiąść i na spokojnie pomyśleć, tylko z góry osądzają
co jest głupotą, ale co zrobisz...
wiem o tym, ale nie rozumiem czemu autor ma potrzebę mówienia o tym, że jest gejem swoim uczniom.
myślę, że może chodzić też o to, że musi się cały czas kontrolować, zeby nie powiedzieć niczego, co zwróci uwagę na jego orientację.
Nikt jakoś nie rozumie jak ciężko jest żyć w kłamstwie i uważać na każde wypowiadane słowo. Przecież on mógłby stracić pracę! Kontrolowanie się 24 na dobę jest cholernie trudne.
@askdef ten nauczyciel napisał, że się boi, że ktoś się dowie o jego orientacji i straci przez to pracę, a nie, że koniecznie chce o tym powiedzieć swoim uczniom.
Niestety, takie poglądy ma część naszego społeczeństwa :(
Ciesz się drogi autorze, że znalazłeś pracę, która daje Ci pasję(doskonale Cię rozumiem, sama zajmuję się tym samym). A o Twojej seksualności, nie muszę wiedzieć wszyscy. Przecież heterycy tez nie mają na czole wypisanej swej orientacji ;)
Ale przecież to nie jest sprawa uczniów, jakiej jesteś orientacji. Rozumiem, że masz z nimi dobry kontakt, jak przyjaciele. Ale jednak pozostajesz ich nauczycielem.
Ale to całkiem normalne, że nauczyciele mówią czasem o swoich mężach/żonach/partnerach/partnerkach. Nie ma w tym nic złego i dziwnego jak coś się o dziecku wymsknie czy ogólnie o sytuacji. Taki nauczyciel staje się wtedy bardziej realny, ludzki. Uczniowie spotykają swoich nauczycieli z małżonkami na mieście, w kinie, sklepie. Nie ma zazwyczaj powodu aby to ukrywać. Tu jednak chodzi o to, że autor musi się pilnować aby nikt się nie dowiedział. Kiedy uczniowie o czymś mówią/zadają pytanie musi odpowiedzieć bardziej wymijająco niż inny nauczyciel.
Chociaż ja w ogole nie rozumiem dlaczego. Mój wykładowca na studiach jest gejem, mieliśmy także osobę po operacji płci. Nikt nie widzi żadnego problemu. Mówi się o tym otwarcie.
Dobrze jest czasem się komuś wygadać. Gimnazjum to najgorszy okres. Wielu nastolatków ma różne ,,poglądy" na świat, jednak nie wszyscy. Wielu chce zaimponować rówieśnikom naśmiewając się z homoseksualistów, jednak nie myślą tak naprawdę. Mam nadzieję, że spotkasz się z akceptacją ze strony innych ;)
Nasze fobie dotyczące ludzi nie znają granic, nieświadomie i świadomie ranimy innych ludzi nie dając im prowadzić normalnego życia...
U mnie w pierwszej gimnazjum był pan od angielskiego jawny gej i nikt się z niego nie śmiał.
Nie sądzę by cię wywalili ze szkoły ze względu na orientację, jeżeli o to chodzi.
Byś się zdziwił. Oczywiście, że nie za orientację - ale by mu uprzykrzyli życie jak cholera i sam by sie poddał wcześniej czy później. Albo zostałby zwolniony z innego powodu.
Trzymaj się. Myślę, że w tym największy problem byłby z ,,dorosłymi", czyli dyrekcją i rodzicami. Dla uczniów tak naprawdę najważniejsze jest, czy nauczyciel jest uśmiechnięty i czy traktuje ich poważnie, a nie jak ,,dzieci, które i tak niczego nie zrozumieją"...