#r6cPD
Rodzice zarzucają mi teraz różne rzeczy. Oczywiście większość jest zadowolona, ale zawsze znajdzie się paru upierdliwców. A to zdjęć za mało, a to synek ma dziwną minę, ale apogeum dopiero nastąpiło.
Zostałem oskarżony, że nie ma zdjęć z przyjęcia weselnego, na którym miało komunię kilkoro dzieci.
Najgorsze jest to, że nigdy na tym przyjęciu nie byłem, nawet nigdy w życiu nie byłem w tej restauracji oraz nigdy nikomu nie obiecywałem, że będę tam i będę robił zdjęcia.
Komunia na przyjęciu weselnym??? Nie jestem pewna czy autor coś źle napisał czy ja coś źle rozumiem
Przyjecie weselne I komunia w jednym?
Niech zgadnę. Pewnie jakaś kobieta miała do ciebie pretensje. A wystarczyło się domyśleć, gdzie masz być, co masz obiecać i jakie zdjęcia zrobić.
Hahaha, bo wiecie baba i domyślanie się. Hahaha może jeszcze blondyna. Hahaha...
Ależ anonimowe...
Nie znudziło Ci się jeszcze pisać tak pod prawie każdym wyznaniem?
Pod prawie każdym wyznaniem? Rozumiem, że można hiperbolizować, ale bez przesady.
Jeżeli widzę taki komentarz pod wyznaniem to bez patrzenia na nick wiem kto go napisal...
Kluska - mam tak samo :D zazwyczaj czytam komentarze bez patrzenia na nicki, ale jak widzę coś w tym rodzaju, to rzucam okiem na autora, czy to nie przypadkiem Totylkoja, i zawsze to ona. Co nie zmienia faktu, że się zgadzam, te wyzniania faktycznie nie są anonimowe. No ale mi by się nie chciało za każdym razem o tym pisać.
Kiedyś przeglądając anonimowe trafiłam na taki komentarz trzy razy pod rząd, zatem niezbyt przesadzam
A ja przejrzałam ponad 70 ostatnich komentarzy,które pisałam i wiesz ile było takich, jak ten, pod którym teraz dyskutujemy? Dwa. Poza tym, mam prawo wyrażać swoją opinię. :-)
Nikt z nas nie powiedział, że każdy twój komentarz tak brzmi. Każdy taki komentarz jest twój a nie każdy twój komentarz jest taki. Skoro na 70 aż 2 byly takie to baardzo kiepski wynik.
TTJ90 ale tego typu komentarzy jest multum, prawie pod każdym wyznaniem i nie ma znaczenia ile z nich jest twoich - irytują niektórych użytkowników, więc obrywa się każdemu z takim tekstem. To jest ta sama sytuacja, gdy ktoś na końcu wyznania napisze "żodyn nie wie, że to ja", nikt nie będzie pytał czy autor użył tego sformułowania pierwszy raz czy któryś z kolei - ludzie będą zirytowani.
Jak najbardziej masz prawo wyrażać swoją opinię, nie twierdzę, że jest inaczej :)