#r6VwX
Ewentualnie starsze rodzeństwo nie mogło iść nigdzie jak miało np. 15 lat, ale za to jak miało już 18, to mogło zabrać ze sobą 15 letniego brata/siostrę. W ten oto sposób wychowano pewnego potworka.
Całe życie: "on jest młodszy, ty starszy, to mu ustąp, pomóż mu". Młodszy braciszek mógł wszystko, a starszy był od pomagania. Młodszy braciszek, nazwijmy go Andrzej, dla ludzi z zewnątrz: miły, wygadany, wie co powiedzieć. Po bliższym poznaniu pozwala sobie na swoje wybuchy złości, a jest ich sporo. Mieszkał ze starszym bratem na studiach. Jakiś współlokator zwraca mu uwagę, żeby pozmywał po sobie, on wybucha, bo jakże tak można, zwracać mi uwagę? Ty też robisz przecież coś źle! Trzaskanie drzwiami, rzucanie rzeczami. Furia. Po czym starszy braciszek bez gadania myje naczynia po młodszym. Kupujesz sobie krem czekoladowy.
Andrzejek pyta czy może kanapkę sobie z tym zrobić. Nie ma sprawy. Pół godziny później on i jego znajomi jedzą kanapki z Twoim kremem, którego już nie ma. Ty nie zjadłeś nic. Zwrócić uwagę, że "zrobić jedną kanapkę, a zjeść cały krem, to dwie różne rzeczy" nie da się, krzyki i wyzwiska polecą w Twoją stronę. Starszy brat odkupi Ci krem.
Idziesz na imprezę. Wracasz późno, Andrzejek śpi w Twoim łóżku. Co do? Koleżanka nocuje w jego pokoju, na jego łóżku, a myślał, że Ciebie nie ma, to wszedł do Twojego pokoju, bo przecież nie będzie spać na podłodze, skoro łóżko wolne.
Wyzywanie rodziców, czy najbliższej rodziny po kilka razy dziennie. Ojciec nie reaguje słowami "jak Ty się do matki odzywasz", bo to u Andrzeja normalne.
Andrzejek jest dobrym katolikiem, przynajmniej za takiego się uważa. Co niedzielę tupta do kościoła. Nie chodzisz do kościoła? Jesteś nikim! Andrzejek skończył studia, Ty nie skończyłeś? Jesteś zerem! Praca? Gdyby nie starszy braciszek, to by jej nie znalazł.
Tak oto Andrzejek został dorosłym furiatem. Nic nie robi źle, wszystko jest winą innych, ale nie jego. Nie można mu zwrócić uwagi, bo w pada w szał. Taki jest tylko dla rodziny i najbliższych znajomych. Dla innych, wygadany, miły, młody mężczyzna.
Dla mnie rozwydrzony gówniarz w dorosłym ciele.
A nie możesz urwać kontaktu?
Ten brat może ma spektrum autyzmu lub ADHD. Był kiedyś diagnozowany psychologiczne? Dziwne, że dorosły facet jest tak bezmyślny i agresywny.
Tak, jeden z moich ex taki był. Na początku wydawał się ok, był całkiem przystojny i dobrze zarabiał, ale po tygodniu miałam go już dość
Choć z tym twoim młodym też bym z tydzień pobaraszkowała. Odkąd zerwałam z Brajanem, chodzę ciągle napalona
Dla mnie narcyś.