#w7BHq
Zamawianie każdego z nas jak kelnera w restauracji? Normalka.
Proszę, dziękuję? Te słowa są jej obce.
Ciągłe oskarżenia o kradzież emerytury, idące głównie w stronę mamy, są na porządku dziennym.
Tego roku w Wielkanoc chcieliśmy rodzinnie wyjechać w góry. Babci nie mogliśmy zabrać, bo trudność sprawia jej przejazd dwóch przystanków autobusem, a co dopiero kilkugodzinna podróż. Dlatego musieliśmy znaleźć kogoś, kto by się nią opiekował. Rodzice zaryzykowali i zadzwonili do siostry mojej mamy z prośbą, czy mogłaby wziąć na DWA DNI swoją matkę do siebie. Nie. Nie weźmie jej. Na pieprzone dwa dni w roku...
Jednak to, co babcia odwaliła niedawno, sprawiło, że wszystkim nam się odechciało. Po prostu. Zadzwoniła z płaczem do swojej córki i powiedziała, żeby ją zabrała z tego domu, że ona już nie chce z nami mieszkać. Że my się nad nią znęcamy. Co z tego, że praktycznie nigdy nie miała żadnych obowiązków. Nigdy nie prosiliśmy jej, żeby zrobiła cokolwiek w domu. Przez cały czas leżała, spała, oglądała telewizję, a teraz oczernia nas przed resztą rodziny.
Mam nadzieję, że w końcu umrze.
Oddajcie ją do domu opieki i niech jej wszystkie dzieci podzielą się kosztami.
Rodzeństwo mamy pewnie ma powody żeby nie utrzymywać z babcią kontaktu. Chyba wiemy nawet dlaczego.
Poza tym co już padło to warto ją zbadać. Możliwe, że to już np demencja.
Zbierajcie dowody waszej opieki.
Podejrzewam demencję.
Babcia ma jakieś chorobowe zmiany w mózgu i opowiada głupoty z tego powodu.