#CExX6
W tym roku powiedziałam dość i oznajmiłam siostrze, że wyjeżdżam na trzy miesiące do pracy i inaczej muszą zorganizować wakacje dzieciom. Ale był kwik...
Anonimowe? Mogłam z łatwością wyjazd zorganizować na czerwiec, lipiec i sierpień lub wrzesień, październik i listopad, a wybrałam okres wakacyjny, by nie być oczywistą opcją i aby odczuli, że pomoc z mojej strony była duża.
Dzieci mają czworo dziadków, szwagier ma siostrę i brata, mogą jakoś zorganizować dzieciakom wakacje. Zwyczajnie byłam wygodną opcją, a zaczęło się kilka lat temu od mojej mamy, która wpadła na ten „genialny” pomysł.
Jesteś dorosła, prowadzisz własną działalność, masz własny dom... Ale nie potrafisz powiedzieć rodzince, że nie będziesz cały miesiąc bawić nie swoich dzieci za darmo? Musisz szukać wymówki? Trzeba popracować nad asertywnością.
12 i 14 lat to też raczej wystarczająco, by móc zostać samemu w domu, gdy rodzice idą do pracy.
Ale to nie chodzi o to, że mogą już zostać same w domu tylko żeby mieć aż miesiąc wakacji wolnych od dzieci. Nie trzeba się martwić, że trzeba zrobić zakupy na obiad, pranie nastawić, że nie odpoczniesz w ciszy po robocie bo "mamo, mamo", pilnować gdzie idą, o której wrócą. Można i choćby spokojnie zrobić domówkę bo chata wolna.
Już widzę to jak 14-latek przyjeżdża do cioci na miesiąc na wakacje. No bajka.
Kto podrzuca komuś dzieci na miesiąc?
Skoro nie odmawiasz (jeżeli cos tu jest prawdą), to przyjeżdżają.
Dla dzieciaków w tym wieku wakacje na wsi to nie jest żadna atrakcja , a dla niektórych to może być wręcz obciach jeśli muszą porównywać się z kolegami. Jeśli ta " wieś " to nie jest jakieś atrakcyjne letnisko gdzie wypoczywają ludzie w podobnym wieku to na koniec sierpnia jeszcze ci podziękują.