#NU204
Z tego co wiem mówiła tak do wszystkich, per panno/panie "kucharzu", "architekcie", "fotografie" i tak dalej ze wszystkimi możliwymi kierunkami jakie mieliśmy.
Aby to usłyszeć, chodziłem codziennie do tego piekła, którego nienawidziłem (przez nauczycieli, kierunek był super) i skończyłem je z wyróżnieniem. Gdyby nie ona, po prostu bym się poddał.
Nie spotkaliśmy się więcej po skończeniu szkoły ;(
Tak, za każdym "mężczyzną sukcesu" stoi kobieta, która nawet podświadomie go wspierała. Bez nas nic byście nie osiągneli
My same byśmy to samo a nawet więcej osiągnęły, tylko ten głupi patriarchat nas chamuje i uciska
Powiedz to gejom.
Geje często mają szósty zmysł, zresztą w ich związkach zazwyczaj jedna osoba odgrywa rolę kobiety a nieraz się zmieniają. Dlatego oni są tuż za kobietami w rankingu wspaniałości, ale oczywiście dużo przed facetami
Tak, za każdym mężczyzną sukcesu stoi kobieta. Stoi i ględzi, narzeka, piedroli głupoty a jego hvj strzela i w końcu żeby jej nie słuchać, bierze się za robotę i w końcu sukces.
Do mnie mogliby przez całe technikum mówić "panie informatyku", a i tak bym nie polubił swojego kierunku, od skończenia 2 klasy wiedziałem, że egzaminów zawodowych nie zdam i przez pozostałe 3 klasy trzeba się przeczołgać do matury i ją zdać. Jak powiedziałem tak zrobiłem, rok temu zdałem maturę. A tak swoją drogą to trochę luksus mieliście, że były szafki bo u nas to szatnia na numerki była, tam zawsze długa kolejka i już od połowy 2 klasy zawsze trzymałem kurtkę w plecaku, w sumie wielu tak robiło