#r35es
Tego dnia jednak byłam zajęta zabawą lalkami i wolałam zostać w domu z tatą. Mama bardzo się zdziwiła, ale pojechała. Okazało się, że miałam niewiarygodne szczęście. Otóż w samochód mojej mamy z dużą prędkością przywalił inny kierowca.
Cały tył był praktycznie zgnieciony. Mojej mamie nic się nie stało, poza rozciętym łukiem brwiowym, ale gdyby wiozła tam 5-letnią mnie... Strach pomyśleć. Nie jedyny raz oszukałam przeznaczenie.
Moja babcia opowiadała mi jak to kiedyś szła ulicą i usłyszała jak ktoś ją woła. Odwróciła się, nikogo nie było. Zrobiła krok w przód i nagle dosłownie centymetr przed nogą spadła jej cegła. Gdyby się nie odwróciła (nie wiadomo co to był za głos) pewnie ta cegła trafiłaby ją w głowę.
Anioł Stróż 😉😉😉
U mojej kuzynki było podobnie, tylko że przed nosem przeleciała jej petarda. Jakieś dzieci bawiły się w Sylwka
Kilka lat temu wracałam z młodszą siostrą autobusem z miasta na naszą wiochę. Przystanek znajduje się przy sklepie, po drodze zawołał nas znajomy właściciel żebym zabrała papierosy dla mojej mamy, bo dzwoniła i prosiła (ja miałam rozładowany telefon). NIGDY wcześniej nie zgodziłam się kupić jej papierosów, a ona dobrze o tym wiedziała. Gdy szłyśmy do domu na pobocze, kilka może kilkanaście po naszej stronie zjechał rozpędzony samochód wzbijając chmurę kurzu, a gdy tylko nas minął rozbił się na drzewie po drugiej stronie drogi. Gdyby nie to, że tym razem postanowiłam zabrać te papierosy pewnie nic by z nas nie zostało. Kierowca miał ponad dwa promile we krwi.
Ja kiedyś szłam lasem z przyjaciółką i zatrzymałam się, bo zadzwonił mi telefon i zaczęłam go szukać. Tuż przed nami, dosłownie 2m spadło ogromne drzewo. Dzwoniła mama.
Głos rozsądku;)
A Mn to jednak przeznaczenie nie lubi, a wiec.. Pojechaliśmy do miasta na zakupy, aż ja chciałem hamburgera, ale jednak mama już nie chciała mi go kupic, no i gdy wracamy z miasta... Dość szybko sarna biegła.. Dokladnie to z rowu wyszła... I bum w nią! Na szczęście była to mała sarenka, wiec tylko krew na 15m po ulic i połamane plastiki z przodu, a jakbym dostał swojego przysmaka?
tyle ze pewnie jazda z toba zajelaby wiecej czasu tzn musialaby cie mama posadzic a pozniej zapiac i dopiero wtedy wyjechac takze ten jakbys pojechala to moze tego wypadku by nie bylo
ale kto wie, może jakieś inne auto tez by w nią wjechalo
Co się ma zdarzyć to się zdarzy...
No i za co minusujecie @anonimowalaska? Nie ma powiedzianego kto spowodował wypadek... Jeśli to mama autorki zrbiła coś nie tak to do wypadku mogło dojść z innym kierowcą.
Miałaś szczęście 😊
Moim zdaniem to Anioł Stróż
Żadne to oszukanie przeznaczenia. Twoim przeznaczeniem było zostać w domu a przeznaczeniem kierowcy spowodowanie wypadku
przeznaczenie nie istnieje
Ponadto gdyby autorka poszła z mamą, do wypadku mogłoby wcale nie dojść. Efekt motyla jest ogromny, dziewczynka mogłaby np. opóźnić wyjazd, bo zapomniałaby z czegoś domu i wróciła, czy po drodze kupiła jakieś słodycze do podróży
boze komu chce sie siedzieć i minusowac komentarze? chill ludzie bo w końcu wszyscy sie pozżeramy!
Bóg czuwa :D
Żaden bóg sróg, żadne oszukanie przeznaczenia. Nie ucierpiała, po co wałkować temat?
@Ellie
Twój komentarz uraza mnie, jako osobę wierzącą. Jesteś tego pewny?
Czekamy na więcej wyznań z oszukiwaniem przeznaczenia ;)
oszukać przeznaczenie vol. 3 ;)
Boska ręka nad tobą czuwała :)
bog nie istnizje 😂
Nie znosze takiego mówienia " co by sie stalo gdyby " moglo by sie nic nie stac, mama by poczekala kilka sekund więcej na to aż sie choćby zbierzesz , i już historia mogła by sie zmienić :)
To napisz kilka wyznań z serii " jak oszukałam przeznaczenie" :'D