#XjR84
Pracuję na kasie w hipermarkecie.
Dziś był wyjątkowo duży ruch. Mnóstwo ludzi z wielkimi wózkami zakupów, ale do sedna.
Od pewnego czasu przy kasach chodził w tę i we w tę taki typowy Seba. Łysy, przygarbiony, typowy sebkowy chód, ręce w obu kieszeniach, tatuaż na ręce, no i 3 paski na dresie.
Trafiło na mnie. Podszedł do mnie do kasy. Więc zaczyna się dialog:
- Dzień dobry! - Mówię z uśmiechem od ucha do ucha i staram się zachować spokój.
Cisza ze strony Sebka była lekko przerażająca. Stąpał z jednej nogi na drugą bardzo nerwowo. Zrobił się lekko czerwony na twarzy.
Przywali mi zaraz czy nie? Lekka panika. Dzwonić po nadzór?
-Boo... bo ja.. - głos mu się łamał. - Bo ja zjadłem 2 pączki z lukrem na sklepie i były dobre!
Wydukał i szybko uciekł od kasy cały czerwony jak burak, nawet nie płacąc.
A ja dobre 15 minut powstrzymywałam swój paniczny śmiech i łzy, rozśmieszając tym innych klientów...
Jak się okazuje, nie każdy Seba, który wygląda na odważnego, taki jest, grunt to się przyznać! I... zapłacić :)
Przynajmniej wiedział, że źle uczynił uczynił. Będą z niego ludzie 😁
On zeżarł pączki, a sam został zjedzony przez sumienie.xD
Dobry chłopak jest tylko zagubiony xd
Będą dobre ludzie :D
Ale żeby tak nie zapłacić? 😱
Kto to widział, żeby tak nie zapłacić?
ta pani z kasy
Przynajmniej był szczery
może jakiś zakład ;P
Ja jak byłam mała to w Auchan'ie kradłam bułki i je sobie jadłam, taki ze mnie krejzol heheh ;-;
O ty zła! 😄
A ja w biedronce xd
A już myślałam, że kondomów wstydził się kupić.
Spejson? Przepraszam, skojarzyły mi się te "trzy paski na dresie" :D
Zjadł w sklepie, bo może żona postawiła warunek "Jak ja się odchudzam, to ty też!". :)
Ale żeby dzwonić od razu po nadzór bo przyszedł Sebek?
:) żart
Sklep bez monitoringu? Nikt go nie przyłapał?
Ale to był hipermarket.