#r1l5A

Piszę to wyzwanie z błahego powodu, muszę się wygadać i poznać opinię chociaż ludzi z internetu.

Obawiam się, że jestem materialistką.
Wywodzę się z niezamożnej i wielodzietnej rodziny. Nigdy nie byłam głodna i nigdy nie brakowało na podstawowe rzeczy. Ale też nigdy za dzieciaka nie byłam na wakacjach czy na basenie, a w kinie dwa razy na ekranizacji lektury z klasą. Idąc na studia, musiałam się sama utrzymywać, a bywało różnie.
To taki podstawowy zarys mojej sytuacji.
Mój świat zmienił się, gdy zaczęłam pracować i powoli się wspinać po szczeblach kariery. Moi bracia również bardzo wcześnie zaczęli pracować i skończyli studia.
Mnie jak i braciom od kilku lat bardzo dobrze się powodzi i jesteśmy w stanie pomagać rodzicom, którzy w końcu mogą odpocząć. Ale nigdy nie pomagam finansowo osobom z dalszej rodziny czy znajomym, uchodzę za skąpą, choć nie żałuję przyjemności sobie ani rodzicom.
Nie daję również pieniędzy na żadne zbiórki, jedynie schronisku dla zwierząt pomagam. Nigdy też nie związałabym się z biednym i bezrobotnym mężczyzną. Jestem w związku od czterech lat i go kocham, ale gdyby nagle stracił pracę i nie spieszył się z szukaniem nowej, to nie jestem pewna, co bym zrobiła (mój facet o tym wie, ponieważ rozmawialiśmy ze sobą na ten i inne tematy).
Xanx Odpowiedz

Masz całkowicie normalne podejście co w obecnych czasach uchodzi coraz częściej za dziwactwo. Z jakiej racji masz pomagać finansowo dalszej rodzinie czy znajomym? Gdzie jest powiedziane ze masz wpłacać na zbiórki? Jeśli czujesz taka potrzebę to fajnie ale jeśli nie to też spoko. Materialiści to ludzie którzy patrzą tylko na zyski nie patrząc na koszt. Są to osoby które zrobia absolutnie wszystko by osiągnąć korzyść materialną a w Twoim opisie nic takiego nie ma

Vito857 Odpowiedz

Myślę, że bardziej się boisz po prostu, że tamte czasy wrócą, a każda zmiana sytuacji finansowej na gorszą np. w wyniku utraty pracy ciągle ci o nich przypomina. A pomagać ani znajomym, ani dalszej rodzinie nie jesteś zobowiązana.

loteria Odpowiedz

I co z tego, że lepiej zarabiasz.
I tak w głowie jesteś tą biedną szarą myszą od której smierdziało mokrymi szmatami i kapustą w podstawówce.
Nie pomagasz nikomu, to nie pomagaj bo nie musisz.
Napisałaś "Nigdy też nie związałabym się z biednym i bezrobotnym mężczyzną." - z bogatym też się nie zwiążesz bo on wyczuje od ciebie smród biedy.
UWażaj, żebyś to ty nie straciła pracy bo wtedy może się okazać, że to ciebie wystawi się za drzwi.

Uzytkownik404

O, szambo wybiło :/

PoraNaPiwo Odpowiedz

Masz bardzo dobre podejście do życia. Absolutnie nie masz obowiązku pomagać dalszej rodzinie, z opisu wyznania nie wynika, aby oni pomagali Wam w przeszłości. A pomoc rodzicom ograniczyłabym tylko do rzeczy podstawowych, czyli tyle co oni zapewnili Tobie. Jak im brakuje na jedzenie, to możesz dołożyć, ale na wyjście do kina już niekoniecznie, bo i oni Ci tego nie dali. A każdy powinien mieć tyle dzieci, na ile go rzeczywiście stać.

CarolinaReaper Odpowiedz

Nie widzę nic złego w Twoim zachowaniu 🙂

jakosbedzie Odpowiedz

Twoje pieniądze, Twoja sprawa (oczywiście dopóki jest to zgodne z prawem).

zimoidzjuzstad Odpowiedz

Autorko, nie posądzałabym Cię o bycie materialistką. Po prostu teraz możesz nadrobić przyjemności, których nie mogłaś mieć w dzieciństwie i masz do tego prawo.
Ze swoimi pieniędzmi możesz robić co chcesz i innych ludzi nie powinien Twój portfel obchodzić (niestety, ludzie lubią zarządzać cudzymi pieniędzmi). Będziesz chciała wpłacić na zbiórkę, to wpłacisz. Nie chcesz, to nie.
Co do dalszej rodziny, to tu najwidoczniej objawił się schemat wywęszenia kasy i "daj mi". A czy oni pomogli wcześniej finansowo Tobie, Twoim rodzicom i rodzeństwu? Raczej wątpię.
A jeśli o Twój związek chodzi, to jest to logiczne podejście - raz, że nie chcesz powtórki z dzieciństwa (nie wiem, jak to u Ciebie wyglądało, ale skoro napisałaś, że rodzice mogli w końcu odpocząć, to może ciężko pracowali, żeby zapewnić Wam podstawowe utrzymanie), a dwa to chyba właśnie lepiej chcieć stabilnej sytuacji finansowej? A też skoro rozmawiałaś o tym szczerze z partnerem, to moim zdaniem dobrze świadczy.

SzaraDama Odpowiedz

Nie uważam, że jesteś materialistką. Dużo dorosłych "rekompensuje" sobie dzieciństwo, a pieniądze też mają być dla Ciebie i Twojej najbliższej rodziny, a nie dla rozdawania wszystkim dookoła.
Co do faceta to co innego mieć zdrowego mężczyznę, który jest zdolny do pracy, ale siedzi i nic nie robi, a co innego jak ktoś ze względów zdrowotnych nie może pracować.

Jakbyś Ty zarabiała mało, albo nie pracowała i byłabyś z bogatym facetem tylko po to aby kupował Ci rzeczy, to jest materializm ;)

bazienka Odpowiedz

nic cie nie obliguje do dawania pieniedzy dalszej rodzinie czy znajomym
z bezrobotnym ani nie potrafiacym utrzymac pracy tez bym nie byla
nie widze tu szczegolnego materializmu

CentralnyMan Odpowiedz

Myślisz z sensem bo raczej nikt normalny nie chciałby utrzymywać zdolnej do pracy osoby

Ultraviolett

Dlaczego? Wielu mezczyznom podoba sie rola kobiety jako gospodyni domowej na pelen etat.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie