#r1LJY

Dzień jak co dzień, wracam ze szkoły autobusem przyzwyczajona do wiecznego tłoku. Na dworcu kierowcy się zmienili. OK, nic mi do tego, jedziemy dalej.
Stając na skrzyżowaniu, kierowca krzyknął do pasażerów:
- A tak właściwie to gdzie jedziemy??
...
Ekoniks Odpowiedz

A anonimowa część to?

Dragomir

Że nikt nie wiedział czy dotrze na miejsce.

Ekoniks

Jasne. Wyznanie godne głównej, o śmieszkującym kierowcy.

Pers

Ale wstał i zaczął klaskać?

bylylektor

Żeby pasowało na Anonimowych to dokończę.

Od tamtego czasu nie odstępuję go na krok i zawsze mu mówię dokąd ma jechać. Niestety, kiedy mu wczoraj urodziłam drugą córeczkę, okazało się, że to mój zaginiony brat z Alabamy. Co ja mam teraz z tym zrobić.

Novara Odpowiedz

Stary kawał

Ultraviolett Odpowiedz

Nie gdzie a dokad.

Dodaj anonimowe wyznanie