#r0EKn

Kiedy byłam mała, na wsi u wujka Wacka w drewutni zwanej toaletą, na dworze, z nudów wpadł mi w ręce przypadkowy kij, którego użyłam do zamieszania kałowej zupy z dupy w tym oto zasranym drewniaku.
Uzytkownik404 Odpowiedz

Czy to wiersz biały?

Jestjakjest Odpowiedz

Fenomen stylu, wyznaj coś jeszcze :D

Ancymon Odpowiedz

Nie wiem czemu, ale mnie to rozbawiło :D

Niezywa Odpowiedz

A ten kij okazał się laską do chodzenia i ktoś go użył, zastanawiając się czemu tak je*ie gównem. Takie byłoby kompletne anonimowe.

egzemita Odpowiedz

Jeśli małe dziecko mogło dosięgnąć kijem to znaczy ze dół powinien być dawno zasypany a ubikacja przeniesiona na nowe miejsce. Ale może na wsi ludzie są bardziej odporni na widoki i zapachy.

NickCave Odpowiedz

I ten oto zasrany drewniak jest na plusie. Nie rozumiem, ale muszę się przyłączyć.

Mufka Odpowiedz

Kurczę u mojej prababcia też był taki wychodzę, ale nigdy nie wpadłam na taki pomysł. Czuje, że straciłam coś z dzieciństwa :)

Dragomir Odpowiedz

Plebiscyt na najgorsze gówno na głównej wygrany.

Turbulencja Odpowiedz

Koniec świata!

Alexiu Odpowiedz

wujek Wacek zabrzmiał złowieszczo...

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie