#2Wocx

Ciąży nade mną fatum. Kilka dni po tym, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży - niechcianej, mój mąż miał bardzo poważny wypadek w pracy. Został sparaliżowany, upadł z wysokości. Żaden lekarz nie był w stanie stwierdzić czy ten paraliż w ogóle zniknie.


Nigdy nie byłam w takiej rozpaczy jak wtedy, a do tego jeszcze doszła ciąża. Decyzja dla mnie była jasna, nie wiem jak inaczej miałabym się opiekować mężem, będąc w ciąży i mimo tego, że byłabym w stanie urodzić i pokochać, to ewidentnie nie w takiej sytuacji. Przyznam, że biorąc leki poronne, które cudem zdobyłam, nie czułam nic, poza strachem o zdrowie męża. Jednak po jakimś czasie przyszło trochę szczęścia. Mąż już zawsze będzie niepełnosprawny, porusza się na wózku, ale chociaż reszta ciała poza nogami, doszła do siebie po tym wypadku. 


Było ciężko, jemu o wiele bardziej niż mi, ale jakoś dawaliśmy radę. Do momentu, gdy zaczęłam źle się czuć. Myślałam, że to z przepracowania. Jednak prawda była gorsza. Rak płuc. Życie znów mi się zawaliło. Jednak lekarz stwierdził, że mam spore szanse, aby z tego wyjść. Nadal to trwa. Od 2 miesięcy walczę z rakiem. Daje rade jakoś funkcjonować i jednocześnie pomagać mężowi, choć widzę jak ten bardzo się stara być w pełni samodzielny i mnie odciążyć.


Mimo tego moja psychika bardzo źle funkcjonuje, być może mam depresje, a do tego straszną bezsenność. Wybrałam się do psychologa. Fatum dalej ma się dobrze, bo gdy opowiedziałam psychologowi o wszystkim co się działo, usłyszałam, że mój rak to kara za aborcje, tak samo jak złe samopoczucie. Naprawdę nie wiem już czemu życie mnie tak kara, jestem wycieńczona. Ostatnia nadzieja to wizyta u psychiatry za 4 dni.
Adalruna Odpowiedz

Ten psycholog... żenada, ktoś taki nie powinien nigdy zajmować się pacjentami

PysiakOdTak

No nie do końca... Jeżeli już, powinien skierować pacjentkę do takiego psychologa, który jej pomoże i zrozumie. Ta relacja nie była udana, zdarza się, dodatkowo poglądy jednej i drugiej strony były rozbieżne. Tym bardziej z jego strony powinno wyjść przekierowanie do kogoś innego.

AlaAla21

Ja myślę, że mógł powiedzieć, że ma problemy z psychiką po aborcji, a tak to przedstawiła autorka

bazienka

ok, ale "pani problemy psychiczne wynikaja z nieprzepracowanej aborcji" a " to kara za aborcje" jednak robi roznice

PysiakOdTak

Nie to, żeby mi zależało na plusach, ale nie rozumiem, za co zostałam zminusowana... taka jest prawda, taka jest psychologiczna i terapeutyczna etyka, powinien skierować do kogoś innego, jeżeli występują różne poglądy i wartości, nie banujmy człowieka za to, jakie poglądy posiada. Ten sam psycholog prawdopodobnie komu innemu pomógł i jeszcze niejednemu pomoże.

Maysami

PysiakOdTak - może dlatego, że terapeuta nigdy nie powinien użyć takich słów. Jeśli jednej osobie coś takiego powiedział, mógł także i innym. Swoje poglądy powinien zachować dla siebie. Nawet jednorazowo takimi słowami mógł długofalowo wpłynąć na czyjeś postrzeganie. Już niejednokrotnie byłam w tego typu sytuacji, ale to byli psychologowie. Natomiast co do przekierowania, masz rację, tylko bez takich słów z jego strony..

PysiakOdTak

Maysami - oczywiście, że nie powinien czegoś takiego mówić, zgadzam się z tym. Nigdzie nie napisałam, że miał do tego prawo, jeśli jednak tak to zabrzmiało, nie to było moja intencją

DanceInRain Odpowiedz

Dlatego psychologowie również powinni mieć w takiej sytuacji odebrane prawo wykonywania zawodu, jak lekarze. Niestety, w Polsce nic tego nie normuje, bo po co :/

KaraNara

Niestety bardzo często psychologami są osoby, które same ze sobą maja jakieś problemy.

DanceInRain

Studiuję psychologię i rzeczywiście, mam na roku trochę takiego elementu - część się odsiała po pierwszym roku, ale u niektórych pozostałych nie wyobrażam sobie terapii.

bazienka

np. dlatego, ze ustawa o zawodzie psychologa nadal nie istnieje, pochylali sie nad nia pod koniec moich studiow, z 10 lat temu

Whiteknight

KaraNara, to, że mają ze sobą problemy, to pół biedy. Prawie każdy człowiek jakieś ma. Psycholog, który ma za sobą trudne doświadczenia, może wykazywać się większym zrozumieniem dla klienta/ pacjenta. Ale jeżeli nie potrafi oddzielić swojego życia osobistego czy poglądów od sfery zawodowej, nie zachowuje się profesjonalnie.

Psycholog chyba nie musi, ale psychoterapeuta powinien przejść psychoterapię własną zanim zabierze się za innych ludzi.

Karolajjn

To prawda, jednym z etapów kursu psychoterapii jest własna psychoterapia. Dlatego trochę boję się go zrobić, a jestem lekarzem w trakcie specjalizacji z psychiatrii ;)

Whiteknight

Karolajjn, w sumie ciekawe, jak to wygląda. Tak samo jak zwykła terapia?

Mufka Odpowiedz

Zamiast psychologa radzę iść do psychoterapeuty. Droższa wersja, ale bardziej wykształcona. Jest nadzieja, że nie trafisz na młotka.

worm Odpowiedz

O ile tabletki poronne nie były na bazie jakiegoś np. uranu to nie jest to żadna kara. Takie mamy powietrze, że ludzie którzy nigdy nie palili chorują na raka płuc. Nie masz też żadnego fatum - po prostu ludzie mają rożne nieszczęścia i pewne rzeczy się dzieją np. wypadek męża w pracy, np. fakt ciąży np. fakt raka.

DownZpiekla Odpowiedz

Dlatego ja polecam najpierw sprawdzać opinie o danym lekarzu lub psychologu, zanim się do niego wybierze. Kilka razy już mi się zdarzyło trafić do osoby, która kompletnie nie powinna znajdować się na owym stanowisku.

DownZpiekla

@cherrypaj Miarodajne i wiarygodne w pelni byc nie muszą, ale na przykład, gdy widzimy 5 negatywnych opinii i 2 pozytywne, to juz daje nam to jakis obraz danego lekarza. A to, że nie każdy lekarz jest w sieci, zmienia tylko tyle, że należy wybierac z tych, którzy akurat są. Poza tym na wielu forach jest mnóstwo tematów o polecanych lekarzach, więc nawet, gdy lekarz nie ma żadnego oficjalnego konta, to można poszukac opinii w innych miejscach. Ja nigdy nie miałam problemu z tym.

minuSH

Jest małe prawdopodobieństwo, ze akurat trafi się w sieci opinia pacjentki, która też miała aborcję i też o niej opowiedziała - ten psycholog reagował niestosowanie tylko w konkretnych sytuacjach.

Do tego większości specjalistów jednak nie ma w sieci, szczególnie w przypadku mniejszych miejscowości. Ba, właściwie poza największymi polskimi miastami w internecie znajdziesz przeważnie jakiś ułamek lokalnych lekarzy i to przeważnie nawet bez jednego komentarza czy oceny - suche imię, nazwisko i specjalizacja.

Plus jak tak myślę o swoich doświadczeniach, to jednak najbardziej pomogli mi ludzie, których wcale nie sprawdzałam w internecie, a po prostu zadzwoniłam do najbliższej przychodni. No bo też opinie w internecie rzadko kiedy są miarodajne - ludzie oceniają, czy lekarz był miły i czy wizyta była przyjemna, w niewielu przypadkach natomiast są w stanie ocenić, czy zaproponował skuteczną terapię. To też jest kwestia braku wiedzy, jak taka kuracja ma wyglądać. I tak lekarz, który wszystkim wypisuje przysłowiowy paracetamol, za to z uwagą słucha pacjenta i jest bardzo uprzejmy, potrafi wyhaczyć bardzo wysokie noty - tak przynajmniej wynika z moich doświadczeń. Aczkolwiek w wyznaniu mowa o psychologu, to jest jednak odmienna kwestia.

bazienka Odpowiedz

psycholog debil i ja bym to gdzies zglosila chocby do szefa poradni, bo to mogloby niektorych do samobojstwa doprowadzic
nie kazdy psycholog taki jest
no i nie zwalaj wszystkiego na fatum, czasem takie zbiegi okolicznosci sie niestety zdarzaja
zdrowia zycze :)

User100 Odpowiedz

Tylko uważaj, żeby nie trafić na kolejnego patałacha, psychiatrę tym razem. Dobrych w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki. Ja na takiego jeszcze nie trafiłem.

Blackberry26 Odpowiedz

Niechciana ciąża to skutek fatum? Raczej nieumiejętnego korzystania z antykoncepcji bądź nie korzystania wcale.

DownZpiekla

@Blackberry26 Ale anykoncepcja nie daje 100% zapezpieczenia. Zawsze patrze z zażenowaniem na takie wypowiedzi, bo świadczy to o tym, że ktoś totalnie nie ma wyobraźni. Czasem wystarczą jakies problemy z żołądkiem, aby tabletka antykoncepcyjna nie zadziałała, prezerwatywa może byc uszkodzona (to tak w temacie wyznania sprzed lat, gdzie ktoś pisal, ze w dziecinstwie przebijał w sklepie prezerwatywy szpilką), spirala także moze byc zle zalozona, a czasem nawet i przy poprawnym zalozeniu dochodzi do zaplodnienia. Wystarczy miec pecha i tyle.

Litka Odpowiedz

Dziecko pomagało by ojcu na starość, pewnie nawet wniosło by radość i nadzieję.

Marmelada

No nie wiem, jak autorka miała by sobie poradzić z mężem na wózku, swoim rakiem i jeszcze malutkim dzieckiem...
Psychicznie i finansowo byłaby to katastrofa.

Tenere

Fajnie. Darmowa niańka. Nie ma to jak dobra motywacja do urodzenia dziecka.

Dodaj anonimowe wyznanie