Tak często zamawiam pizzę i to w takich ilościach, że ostatnio dostawca spytał mnie, czy nie mieszkają u mnie żółwie ninja... oczywiście żartował, a ja w żartach odpowiedziałam, że nie, że tylko ja z mężem i dziećmi.
Tak naprawdę odkąd skończyłam maturę to mieszkam sama, bo nie mogę sobie nikogo znaleźć - zajadam się pizzą i płaczę w poduszkę nocami.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może gdybyś nie powiedziała, że masz męża i dzieci, dostawca mógłby się Tobą zainteresować.
@kutaswrowie aha
Dostawca chodzi w innej kategorii wagowej.
Skoro wszystkim gadasz, że mieszkasz z mężem i dziećmi, to nie dziw się, że nie możesz nikogo znaleźć.
"wszystkim gadasz"? O ile jedna nic nieznacząca osoba w naszym życiu- tak jak dostawca pizzy to wszyscy :D
A trzeba było porozmawiać chwilę. Może by fajnie się z nim gadało. Szukaj kogoś, a nie ryczysz.
Co na to Twój żołądek, on też niedługo bezie płakał, albo co gorsza postanowi odejść...
Zaproś go na pizzę a na śniadanie zrób omlety :P
Zastanów się, czy chcesz mieć chłopaka dlatego, że inni go mają, czy dlatego, że sama chcesz go mieć
skończyłaś maturę?
Żartujesz chyba, dziewczyna nie może znaleźć chłopaka??
Dawaj no na gg:
61696263
A ja jak wyjątkowo zdecyduję się zamówić jedzenie do domu, to zamawiam tak, jakbym miała zjeść to z kimś jeszcze. Na przykład 2 kebaby, 2 makarony itd. Nie chcę, żeby dostawca myślał, że sama obżeram się fast foodami (jakby to go obchodziło).
Ostatnio jednak tak bardzo boję się kontaktu z innymi ludźmi (pracuję w domu), że nie chcę za bardzo zamawiać jedzenia. Czasami tylko wyjdę do sklepu, co wydaje mi się wbrew pozorom lepszą opcją, bo nikt mi przynajmniej w oczy nie patrzy.
Kolejna co beczy bo żyje sama...Ciesz się poprostu życiem w pojedynkę,ludziom nie można ufać bo i tak prędzej czy później cię skrzywdzą.