Dawno, dawno temu gdy miałam 6 lat i byłam bardzo dumna z faktu, że potrafię już sama się umyć w wannie, mama wysłała mnie do kąpieli. Szuru buru i wybiegam uradowana do rodzinki. Tato wraz ze starszą siostrą zaczęli kręcić nosem, że coś tu śmierdzi, a źródłem smrodu miałam być ja. No to ja w tył zwrot, znowu do wanny, szuru buru i po kilku minutach wracam. Jednak twierdzili że dalej śmierdzi. Wracałam się kąpać jeszcze 3 razy, bo cały czas utrzymywali, że śmierdzę.
W końcu rozpłakałam się w wannie i mama mnie musiała wyciągać i przekonywać, że oni tylko żartowali...
Dodaj anonimowe wyznanie
Ale za to jaka czysta byłaś. :)
Zamiast jakies pochwaly czy czegos takie glupie zarty. Biedne maleństwo :D
Umyta za wszystkie czasy :D
Biedactwo :( jeszcze rozumiem raz wkręcić, trochę się pośmiać ale żeby aż doprowadzać swoje dziecko do płaczu?
Dzieci płaczą z byle powodu a nic się jej przecież nie stało .-. teraz przynajmniej ma co wspominać bo złe wspomnienie to to nie jest
Ale są również jakieś granice. ?
Wyjątkowo dziwne poczucie humoru mają Twój tata z siostrą.
To fakt. :)
OOOOOO