#qoI17

Siedziałam w szkole i nagle poczułam, że wzbierają we mnie gazy. To była dopiero połowa lekcji, a nauczycielka nie wypuszcza do łazienki. Musiałam jednak dać im upust, więc wymyśliłam taki przebiegły plan: "Upuszczę linijkę, a w tym czasie jak ona będzie uderzać o ziemię ja sobie ulżę". 

W rzeczywistości wyszło trochę inaczej - upuściłam linijkę, wszyscy obejrzeli się i skierowali swój wzrok w moją stronę, i właśnie wtedy puściłam strasznego, głośnego bąka.
Raafal Odpowiedz

Bzdura, przecież dziewczyny nie robią kupy, więc pierdzieć też nie mogą. Tak obrzydliwe rzeczy zarezerwowane są tylko dla chłopaków.

Hsza Odpowiedz

Wiesz sądzę, że odgłos upadającej linijki nie byłby głośniejszy od bąka. Już lepiej rozpiętym piórnikiem trzepnąć, żeby zawartość jeszcze się rozsypała (dłuższe efekty dźwiękowe), albo książki walnąć, ew plecak na ławkę, że niby chcesz coś wyciągnąć i znowu rozpięty, z książkami ląduje na ziemi "przez przypadek". Nie próbowałam i nie zamierzam, po prostu upuszczanie tak lekkiego przedmiotu jest głupie :O

Majkel

Nie wiem jakie Ty bąki puszczasz, bo odgłos spadającej na twardą podłogę (taką jak w klasie) linijki jest konkretnie głośny :) Problemu bym upatrywał raczej w tym, że jest właśnie krótki.

Hsza

A w ogóle to ta historia krąży od jakiegoś czasu, a jest jeszcze wersja z gąbką, więc ktoś wyobraźni nie ma. W ogóle odwróciłbyś się na dźwięk linijki? Cała klasa patrzy bo linijka upadła? Serio?

Majkel

Nie wygląda mi to na jakoś super unikalne wydarzenie które może się przytrafić tylko jednej osobie. Sam jak opisałem swoją historię tutaj to ktoś napisał że "czytał inną wersję"...

A co do oglądania się to dawno skończyłem edukację, ale nawet na studiach jak w ciszy się nad czymś pracowało i coś spadało, to ludzie się oglądali. Dobra, pewnie nie wszyscy, ale czepianie się takich słówek wydaje mi się bez sensu, to nie rozprawa sądowa.

Arathefu

Ja to znałem z książką. Ale fakt, to nie jest pomysł 1 na 1000, żeby nikt tak nie próbował.

Maratyaaaa Odpowiedz

Siedzę i czekam na trening i mam wzdęcia i chciałam sobie puścić bąka no to piściłam/em dosyć głośno potem przyszła znaj. I poszła za ścianę obok a we mnie nadal wzbierały gazy więc wypiełam/em "pupę" i to był cichacz tzw. potem było lekkie pruk ale nikt się nie skapnął akórat w tym czasie upusciłam plecak ufff. Ale wzdęć się pozbyłam)em.. i czasami na ostatniej lekcji siedzę i czuję że zaraz pierdnę ale zapytałam się pana czy mogę skorzystać z toalety. Biegłam i nagle upsss puściłam)em dosyć głośnego bączura a w sali obok akórat woźna sprzątała ( mega krępujące) ale szczęśliwie w toaletowym zaciszu upuściłam resztę hah. A raz w poniedziałek miałam lekką biekunkę i zapytałam panią czy mogę wyjść. Dobże że nikogo nie było bo mega mnie to by krępowało ale tylko trzy lekcje tak było całe szczęście. A raz po imprezie u babci wzdeło mnie trochę bardzo xd i zostałam tylko ja z babcią więc poszłam do toalety i się wzdęcia pozbyłam ale.babcia sxhylała się i tesz pusciła bąka. Wy też pierdzicie pży rodzinie?

tomaa Odpowiedz

Jak byłem w przedszkolu to zagłuszyć beka zacząłem szukać klocka lego w innych klockami :)

Margaret Odpowiedz

Chwila ciszy i... śmiech! :)

Hihihi Odpowiedz

To musiało być straszne, ale plan był dobry xD

enigma321 Odpowiedz

hahahaha wyobraziłem to sobie, kładłbym się na podłegę ze smiechu XD
moja koleżanka sie tak przy mnie spierdoliła niechcący, to nie mogłem opanować śmiechu

Julinea Odpowiedz

Kiedy miałam sesję byłam tylko ja z panią w niewielkim pomieszczeniu. Poczułam nagle potrzebę.. skorzystania z toalety. Zapytałam się pani czy mogę skorzystać. Ta ogólna była zajęta więc poszła i zapytałam się czy jest jakaś inna toaleta bo ta jest zajęta. Pani powiedziała że jest taka mała socjalna i żebym tam poszła. I czy napewno bo jest dość mała będzie krępowała ruchy itp. Ja powiedziałam że okej nie przeszkadza. Myślałam sobie Jezu jak ja mam się załatwić…. Usiadłam. No i zaczęło się…. Piściłam kilka bąków cichych na szczęście ale po załatwieniu się poczułam bardzo silne gazy w moim brzuchu. Trudno poszłam i tyle. Kiedy leżałam i byłam masowana czułam że muszę puścić Bąka. Nie mogłam tego przerwać. Po zakończeniu sesji poszłam do toalety ale tej socjalnej xd. Pani czekała na mnie jakieś 10 min. Kiedy weszłam do toalety pomyślałam sobie trudno bąki ludzka rzecz. I zaczęłam sobie piszczać bardzo głośne i bardzo nieprzyjemnie pachnące bąki. Kiedy wróciłam pani powiedziała. Poczekasz chwilę skoczę do toalety. Byłam mega skrępowana. Kiedy pani wróciła nic nie powiedziała i kontynuowaliśmy rozmowę… jakoś dziwieni się czułam. Xd ale za kolejnym razem też miałam brzuch jak balon xd. Wy też się krępujecie puszczać bąki w miejscu publicznym?

Marat Odpowiedz

Ja kiedy byłam na sesji i miałam akórat masaż dopadła mnie chęć puszczenia bąków i tka nie bąka tylko bąków bo czułam jak mi się kumulowały w brzuchu. Lerzałam i nie mogła się podnieść co chwile chciało mi się pierdzieć a tego nie można było przerwać. Po zakończeniu spytałam się czy mogę skorzystać z toalety. Wyjrzałam czy nikt nie siedzi i była jakaś pani. A pomieszczenie było małe. Weszłam do toalety. Zdjęłam spodnie usiadłam i niezgadnjecie co? Chciałam powoli puszczać bąka po cichu ale oczywiście z mojej pupy wydostały się głośne (gazy) i krępujące mnie dźwięki. Na dodatek poczułam że coś się dzieje z moim brzuchem i okazało się że potrzebuje się noo załatwić. Skończyłam po jakiś 8 minutach a zapach był bardzo nie przyjemny. Pani była starsza odemnie i się. Nie śmiała ale i tak byłam bardzo skrępowana…

tomaa Odpowiedz

Hahaha

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie