#qk2eP
Ugadaliśmy się, że z rana w niedzielę wybierzemy się na zakupy bo wtedy są przeceny butów, ciuchów, gier komputerowych, książek. Jednak nie zdaliśmy sobie sprawy że nadmierna ilość wódki + dobre palonko może nas tak pozamiatać. Pogoda dopisywała idealnie. Słonko świeci, zero chmur na niebie, kaca można leczyć. Woda pod pachę i wybraliśmy się na spacer, aby odreagować.
Dochodząc do wyznaczonego celu, oczywiście pogoda musiała się zje... zepsuć . Zimny wiatr, deszcz. No to co teraz? Pod przystanek autobusowy aby nie zmoknąć i wyczekiwać busa. Dwa euracze naszykowane, a kac dalej męczy. Po kilku minutach nadjeżdża bus.
Wsiadamy i proszę kierowcę o dwa bilety. Ten mi zaczyna nawijać po holendersku i pokazuje na coś co wygląda jak alkomat! Mózg nagle zaczyna świrować bo duszno w busie, robi mi się duszno, kierowcy nie rozumiem za cholerę! Pokazuje na to coś dziwnego.. myślę.. no trzeba dmuchać ;o No to podchodzę i wkładam to coś do ust, a kierowca w śmiech. Nagle mnie olśniło że to czytnik kart! Ludzie w śmiech, mój znajomy nie wierzy w to co robię. W czas kierowca zaczął mówić po angielsku, że czytnik jest zepsuty i jeździmy za darmo. Zrobiłem się czerwony, zburaczałem i wytrzeźwiałem. A mój najlepszy przyjaciel oczywiście nie mógł ze śmiechu. Od tamtej pory staram się nie wchodzić ani opalony, ani po alkoholu do autobusu.
Tak z ciekawości, jak Ty sobie w ogóle radzisz w tej Holandii nie znając języka? Nie sądzę by kierowca mówił do Ciebie jakieś trudne słowa. Sama jestem na emigracji, a nie wyobrażam sobie tu funkcjonować bez podstaw. Nie mówię o wysublimowanej, kwiecistej mowie, czy o specjalistycznej terminologii fachowej, ale na litość boską... Jak się tam dostałeś? Jak znalazłeś pracę? Jak znalazłeś mieszkanie? Jak założyłeś konto w banku? Jak idziesz coś zjeść do restauracji? Jak idziesz do lekarza z przeziębieniem? Bo praca razem z mieszkaniem przez Polską agencje i wypłata gotówką działa tylko na krótką metę
Tam każdy mówi po angielsku.
W Holandii są dwa języki urzędowe i jednym z nich jest angielski. Nie ma absolutnie żadnego problemu by rozmawiać po angielsku ( i ludzie się nie obrażają za nieznajomość niderlandzkiego)
To wszystko da się załatwić po angielsku, zwłaszcza jeśli żyjesz w większym mieście.
No i dobrze patusie. Matka wie że ćpiesz?
A twoja??