#qgAkm
Gdy zdarzyła się chwila, w której zostałam sama w domu, dokładnie sprawdziłam wszystkie pomieszczenia, aby upewnić się, że na pewno nikogo nie ma i wykorzystałam sytuacje do zaspokojenia mojej ciekawości. Podeszłam do komputera i włączyłam przeglądarkę. Podekscytowana, ale jednocześnie pełna obaw, walczyłam ze sobą kilka minut, czy zrobić to czy nie. W końcu się przemogłam i wpisałam do przeglądarki "sex.pl" (tak, przez X, pewnie gdzieś zauważyłam taką pisownię).
Nagle przed oczami stanęła mi półnaga długowłosa blondyna, z ogromnymi zderzakami i znikomym ubraniem, a obok napis wszystkim znany, dotyczący minimalnego progu wiekowego oraz wielki przycisk "WYCHODZĘ". Ja, jako średnio wtedy rozwinięta umysłowo dziewczynka pomyślałam, że internet dowiedział się, iż nie mam osiemnastu lat. Tak bardzo przestraszyłam się, skąd on to wie, że w jednej sekundzie wyłączyłam przeglądarkę i z bijącym sercem podbiegłam do drzwi balkonowych rozejrzeć się, czy ktoś zaraz po mnie nie przyjdzie, żeby mnie ukarać za tak karygodne zachowanie. Stałam przy balkonie krótką chwilę, przysięgając w duchu, że już nigdy więcej nie wejdę na żadną stronę z gołą panią, tylko niech Internet po mnie nie przychodzi.
Internet nie przyszedł, żaden jego wysłannik również, a ja, dziękując całym sercem, nie wpisałam już nigdy w przeglądarkę słowa "seks".
PS. Całe szczęście istnieją strony pornograficzne bez tego słowa w tytule... Ale przecież dziewczyny nie oglądają porno ;)
Ja nie lubię za bardzo oglądać bo jak nie mogę akurat praktykować to sobie tylko robię smaku...to tak jakbym bez pieniędzy przyszedł w pobliże restauracji tylko po to by powąchać jak ładnie pachnie.
@Dragomir Teraz jak przyjdziesz pod restaurację to Cię policja spałuje.
Haha :) eee, musiałbym wejść do restauracji. Chyba że to by był lokal na Żoliborzu to wtedy wszystko możliwe.