Przynajmniej się nie zmarnowało ;) Kiedy się broniłam, zrzuciliśmy się z resztą na kawę i ciastka. Wchodziłam jako jedna z ostatnich, komisja nawet nie tknęła tego, co dla nich przygotowaliśmy. Głupi zwyczaj. Jakby nie mogli wytrzymać tych paru godzin przy SWOJEJ kawie i wodzie.
Kuhwa, a ja tak kminilem jak się poczęstować tymi ciastkami, to koleżanki mówiły "Nie, jak wejdę przed Tobą, to i tak się nie zapytam czy można." A tu wystarczyło podejść i zeżreć :/
Zeżarłeś pączka komisji. No nieźle :D
No nieźle.
Zdałeś?:-)
Jak zwykle brak najważniejszego :P
ODPOWIEDZ PLS
Pewnie na p(i)ączke :p
I co zdawałeś z pełną buzią? :D
Ja podałam Pani z komisji rękę na przywitanie, kiedy wyciągnęła swoją po mój dowód tożsamości.
Przynajmniej się nie zmarnowało ;) Kiedy się broniłam, zrzuciliśmy się z resztą na kawę i ciastka. Wchodziłam jako jedna z ostatnich, komisja nawet nie tknęła tego, co dla nich przygotowaliśmy. Głupi zwyczaj. Jakby nie mogli wytrzymać tych paru godzin przy SWOJEJ kawie i wodzie.
Ja dostałem 1 punkt z litości i razem z paniami z komisji sie śmialiśmy że jestem totalym debilem i nic kompletnie nie umiem :)
Opacznie...
A może opącznie :)
Kuhwa, a ja tak kminilem jak się poczęstować tymi ciastkami, to koleżanki mówiły "Nie, jak wejdę przed Tobą, to i tak się nie zapytam czy można." A tu wystarczyło podejść i zeżreć :/
To musiało potem fajnie brzmieć "In mmm.. the picture I can see... om nom nom" :D
Dobry był? Taki z nadzieniem?