#qZ0jd

Od kilku lat bardzo głośno oddycham, wiele osób pyta mnie czym się tak denerwuję - ja odpowiadam, że niczym, po prostu to mój normalny oddech. Ostatnio coraz ciężej złapać mi oddech, zdarza mi się dusić i nie móc złapać tchu. Mój ojciec wszystko bagatelizuje i mówi, że wymyślam sobie niestworzone choroby. Mimo regularnej i intensywnej aktywności fizycznej mam problem z przebiegnięciem jednego okrążenia na wf-ie. Czuję, że bardzo mi się pogarsza, z każdym dniem mam wrażenie jakbym walczył coraz ciężej o kolejny wdech. Coś jakby blokuje płuca i sprawia, że są bardzo, bardzo małe. Ojciec nie chce o tym słuchać, dostaję szlaban na wyjścia z domu, jak tylko o tym wspomnę. Mówi, że nie będzie wydawał pieniędzy na moje fanaberie, a na NFZ to się dostanę jak będę miał 60 lat.

Nie wiem co robić, bardzo się boję, że kiedyś się po prostu uduszę. Chociaż może to pokazałoby mojemu ojcu, że nie zmyślam. Błagam, anonimowi, macie jakieś pomysły jak dostać się do lekarza bez zgody rodzica? Mam 14 lat i nie mam żadnej innej rodziny lub starszych znajomych, którzy mogliby ze mną pójść.
KillingMeSoftly Odpowiedz

Myślę, że powinieneś jak najszybciej pokazać się w swojej przychodni, to nie tak, że twój lekarz cię z niej wyrzuci, bo jesteś niepełnoletni. Wyjaśnij, że tata nie chce ci pomóc a ty czujesz się coraz gorzej. Niestety, ale musisz o tym powiedzieć, by lekarz wiedział jak wygląda sytuacja. To jest przykre, ale niestety rodzice nie zawsze wiedzą co jest najlepsze dla swoich dzieci, można wtedy działać bez ich zgody, szczególnie kiedy chodzi o bezpośrednie zagrożenie stanu zdrowia i życia. Niestety bez odpowiedniego leczenia nie będziesz czuł się lepiej. Na pierwszy rzut oka myślę, że większości z nas przyszła na myśl astma, ale diagnozę może postawić tylko i wyłącznie lekarz, po tym jak cię zbada. Nie wahaj się już dłużej. Trzymam kciuki

majer Odpowiedz

Zasłabnij w przychodni, albo zainteresuj tym pomoc społeczną, a oni powinni zadbać że zajmie się tym sąd opiekuńczy.

Kiedy

I nie czekaj z tym autorze, bo brzmi dość poważnie.

Anonimowa2694

Na pierwszy rzut oka głupia rada, ale w tym przypadku to chyba akurat jakieś rozwiązanie. Udawać zasłabnięcie np w szkole, w przychodni czy gdzieś na ulicy, najlepiej żeby wezwali pogotowie.

NadziejaDaMozliwosci

Koniecznie, bo to wygląda jak początek astmy.

majer

@Anonimowa - bo ja tylko na pierwszy rzut oka wyglądam na głupka. Po rzucie drugim okiem już tego nie widać.

Feniks06

Autorze co z tego że masz 14 lat? Nie możesz sam iść do lekarza rodzinnego i wziąć skierowania do pulmonologa?

Powaznazwa

A on nie potrzebuje chociażby zgody rodzica? Nawet na pobieraniu krwi mama mi musiała coś podpisać 😓

nata

Do lekarza można chodzić samodzielnie od 16 roku życia.

Kokisz Odpowiedz

Warto zadzwonić do lekarza i postarać się umówić. Moi rodzice jak miałam 16 lat również bagatelizowali moje zdrowie wiec sama umawiałam się do lekarzy i nie było problemu. Kolejną opcją jest porozmawianie ze szkolna higienistką, idź do niej po w-f'ie, wtedy kiedy będziesz się czuł najgorzej i postaraj się jej wytłumaczyć całą sytuację. Prosze nie bagatelizuj tego, może to być coś albo nic ale zawsze warto sprawdzić. Powodzenia.

nata

Od 16 można legalnie samemu chodzić do lekarza.

jankostanko33 Odpowiedz

Zemdlej w szkole, zasymuluj jakiś atak duszności, coś w tym stylu. tak, żeby nauczyciele musieli wezwać pogotowie. Może trafisz do szpitala i tam Cię w końcu dokładnie przebadają. A matki nie masz?

Alessandria Odpowiedz

14-latkowie nie mają tzw. "bilansu"? Robi się je, żeby w miarę na bieżąco wyłapać rozwijające się problemy. Jeżeli ojciec nie chce Cię zabrać nawet do lekarza, to pierwszy etap tego bilansu chyba przeprowadza higienistka szkolna, może warto jej powiedzieć? Przynajmniej będziesz miał to wpisane w papiery. Ze strony rodziców to straszne zaniedbanie - przecież to mogą być objawy naprawdę poważnego schorzenia.

ZeusKosmateus

Mają, ale pamiętam, że u nas bilans obejmował takie badania, jak - mierzenie wzrostu, ważenie oraz sprawdzanie wzroku, nic poza tym. Może u autora również.

Limnada Odpowiedz

Poproś zaufanego nauczyciela w szkole o pomoc i rozmowę z ojcem

DonggiNo Odpowiedz

Na studiach zamieszkałam w mieszkaniu, w którym był grzyb. Niedługo po tym budziła się z kaszle, ale takim, że się dusiłam. Jak moi rodzice się dowiedzieli, wzięli mnie na badania - okazało się, że to grzyby w płucach. Leki i odpowiednia dieta (wykluczenie nabiału i cukrów) i zaraz mi przeszło. Masz grzyba w domu? Może to od tego. Moja kuzynka za dziecka leczył się na astmę, w ich kamienicy było aż czarno od grzyba, przeprowadziła się i astmy już nie ma.

Dusiolek Odpowiedz

Być może to astma albo nerwica. Ja z nerwów tak się duszę. Jak mówisz, że masz takiego ojca to pewnie on Cie tak drażni. Moi rodzice też wysmiewali moje choroby. Teraz mam 21 lat i nic im nie mówię na ten temat aczkolwiek jak mam dużo stresu to też się duszę.

Dusiolek

I chciałabym dodać, że kilka lat temu jak przechodziłam coś w rodzaju depresji wraz ze stanami lękowymi to aż sie zwijałam żeby złapac oddech. Niekoniecznie jest to choroba, wiec sie nie nakrecaj tymi komentarzami, bo sie zadusisz ;)

nata

Nerwica i depresja to choroby.

grubasek1 Odpowiedz

Z jakiego jesteś województwa?

Puffballofdoom Odpowiedz

Popieram komentarze - najpierw spróbuj porozmawiać z lekarzem i wytłuaczyć, może się zgodzi Cię przyjąć. Jeśli nie, to manewr z pogotowiem.

Przy tylko takich objawach trudno cokolwiek stwierdzić - jest dużo płucnych dolegliwości z takimi objawami, duszności mogą być także z powodów psychologicznych (depresja, nerwica, napady lękowe mogą mieć takie objawy).

Zobacz więcej komentarzy (18)
Dodaj anonimowe wyznanie