Dziś rano do drzwi wynajmowanego przeze mnie mieszkania zapukała uśmiechnięta, uprzejma młoda dziewczyna. Opowiedziała mi krótko o ankiecie jaką przeprowadza u pań, mianowicie testowaniu zapachu perfum. Uwielbiam przeróżne perfumy, więc z ochotą się zgodziłam. Wypróbowała je na obu moich nadgarstkach - muszę przyznać, że były całkiem niezłe, wąchałam je długo, uznając w końcu, że druga próbka zdecydowanie bardziej mi się podoba. Miła pani powiedziała, że są w takim razie prezentem dla mnie, dołączyła do tego dwa inne opakowania, aż w końcu zażądała za perfumy sto złotych. Dotarło wreszcie do mnie, że to nie zwykła ankieta, tylko próba oszustwa. Grzecznie podziękowałam dziewczynie i wyprosiłam ją. Gdy tylko zamknęłam za nią drzwi (na szczęście na klucz!), zemdlałam.
To było moje pierwsze spotkanie z chloroformem czy też jakąkolwiek inną substancją odurzającą...
Dodaj anonimowe wyznanie
Raczej nie chloroform. Musiałbyś to wąchać kilka minut a nie chwile jak w przypadku perfum na nadgarstku.
Dokładnie, za mała ilość i zbyt krótka ekspozycja. Z tym natychmiastowo działającym chloroformem to mit.
Chyba nigdy nie wąchałaś chloroformu, skoro uważasz ten zapach za ładny.
Taki sobie.
Za to eter ładnie pachnie
Po powąchaniu chloroformu to byście se błonę śluzową nosa zniszczyły.
Chyba z moim nosem jest wszystko dobrze bo węchu nie straciłam :) A chloroformu miałam okazję używać na studiach kilkakrotnie.
Bez przesady, pracowałam z nim bardzo długo bez maseczek i z moim nosem wszystko w porządku
A tak poza tym to chloroform, z tego co pamiętam, jest rakotwórczy.
Chloroform nie działa nagle, trzeba go trochę potrzymac przy ustach i nosie
Fajna bajeczka , w jedną z dwóch wersji można uwierzyc (albo Naciagacz albo złodziej) ale po co chcieć 100zl i jeszcze denerwować potencjalna ofiarę skoro tylko czeka się aż zemdleje?
Myślę, że chodziło o odejście ofiary od drzwi. Nigdy nie wiadomo kiedy środek by zadziałał np. w tym przypadku zdążyła zamknąć drzwi
Gdyby chodziło o odejście od drzwi to by potencjalny złodziej przeciągal rozmowę lub dałby wejść ofierze w miłej atmosferze licząc że drzwi nie zamknie lub zamknąć nie zdąży. Logiczne że jeśli chcesz kogoś naciągnąć i ta osoba boi się Ciebie to czym prędzej ucieknie do domu i od razu zamknie drzwi.
Nie wiem co mogloby tak szybko zwalic z nog. Przychodzi mi na mysl fentanyl ale to za droga impreza na tego typu oszustow i zbyt duze ryzyko ze ktos kopnie w kalendarz
Ale jesteście dzbany - taka forma wciskania ludziom perfum jest bardzo popularna, sam wczoraj w Krakowie w Serenadzie (galeria handlowa) miałem styczność z takim stoiskiem, gdzie pan identycznie proponował udział w ankiecie, dawał w "prezencie" perfumy i chciał kasy na końcu. Jesli jest chłopak z dziewczyną, to jak się powie, że nie ma na tyle kasy, to mówią, że w takim razie można wziąć tylko dla dziewczyny (taki wjazd na ambicje, że weź bądź dżentelmen i kup dziewczynie chociaż).
A autorce się mogło zrobić słabo od perfum tak jak mojej dziewczynie - mocne jak cholera są, musieliśmy iść to zmyć do łazienki
Wątpie, że to chloroform ale slyszałam o takich przypadkach oszustów co dają perfumy do powąchania i człowiek po chwili zasypia a w tym czasie plądrują mieszkania
moze to byl eter?
albo zwykle zdenerwowanie
kiedys taki cwaniaczek zaczepil mnie jak szlam z narzeczonym we Wrzeszczu, mowilismy, z eniczego nie chcemy kupowac, a on, ze nic nie sprzedaje
wiec jak powiedzial, ze perfumy sa za darmo, podziekowalam, odwrocilam sie i poszlam
gosc mnie dogonil i zaczal sie drzec na co ja- z eprzeiez mialy byc za darmo, oszuscie jeden
zrobila sie aferka
przez pare ladnych lat omijali mnie celowo
bylo zrobic podobnie- wziac perfumy, zatrzasnac drzwi ;)
No chloroform to to na pewno nie był...
Tyle się o tym mówi a ty na lajcie dałaś jej się popisikac?? Masakra nie wierzę że ludzie się jeszcze na to nabierają
O czym się mówi?
Titanic o różnych metodach mających na celu ograbienie kogoś. Mowa tu nie tylko o głośnej metodzie na wnuczka czy policjanta ale też testowanie perfum, karteczka za wycieraczka w samochodzie i inne ;)
ja akurat o takiej metodzie jak w wyznanie nigdy nie slyszalam
Ja o perfumach też nie słyszałam, a raczej jestem otwarta na świat, oglądam Polsat News i czytam lokalne ciekawostki.
Ja słyszałam że tak robią już z rok temu.
wyluzujcie, te perfumy to zwykle wyludzenie i sprzedawanie badziewia wartego 5 zl za 100, ankieta dla zainteresowania klienta
od parunastu lat ten proceder trwa, spotkalam sie z nim na ulicach, po domach jeszcze nei widzialam, by chodzili