Z serii dziwnych nawyków. Zawsze kiedy się czymś stresuję, recytuję w myślach Inwokację z "Pana Tadeusza". Uspokaja mnie to i pozwala się skupić na tym co robię. Przy bardziej stresujących sytuacjach, jak egzamin praktyczny na prawo jazdy, recytuję kilka razy, żeby zadziałało.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja dawniej w sytuacjach stresowych recytowałem w myślach "Ojcze nasz" po łacinie.
Pater Noster qui es in caelis
@Alexiu sanctificetur nomen tuum
fiat voluntas tua
sicut in caelo et in terra.
Panem nostrum quotidianum da nobis hodie
litwo, ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie
@Alexiu ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił
Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie
Panno Święta co jasnej bronisz Częstochowy...
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Osłaniasz z jego wiernym ludem, jak mnie, dziecko...
C-c-c-combo breaker
Od śmierci wybawiłaś cudem
Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem!
Kiedyś tak miałem, tylko że w głowie recytowałem "Stepy akermańskie"
"Pan Tadeusz" w formie bardziej płynnej też jest spoko, ale do egzaminu na prawko tak średnio.
Ale tak na głos?
Bo nie było podówczas pośród wszystkich ludzi,
Ani w Polszcze, ni w Litwie, ni na świętej Żmudzi,
Ani wśród drobne szlachty, ni wielkich dziedziców,
Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców,
Ani wśród Radziwiłłów książąt przepotężnych,
Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych mężnych,
Ni wśród Bartków i Maćków braci doborowej,
Ni wśród całej rozlicznej szlachty zaściankowej,
Nikogo, kto by ***ja takiego posiadał.
Dumny zeń był Tadeusz i dzielnie nim władał.
"Zawsze kiedy się czymś stresuję, recytuję w myślach Inwokację z "Pana Tadeusza"."
Może tak miały niektóre modlitwy działać? Nie mam źródła, ale kiedyś słyszałam, że recytowanie krótkiego tekstu jest metodą na stres
Ja mam podobnie, tylko na tapecie leci "Tren VIII" Kochanowskiego xD
Tak tak mój Gerwazeńku
Ja recytuję "Galia est omnis divisa in partes tres..." Naprawdę pomaga, jak zaklęcie
Ja recytuję średniowieczne poematy, też pomaga ;)