Kiedy miałam nieskończone 18 lat, sypiałam z żonatym mężczyzną po 40. Teraz gdy jestem parę lat po ślubie, boję się, że karma do mnie wróci i mój mąż mnie zdradzi.
Brak zaufania rozwala związek. Jeśli faktycznie się martwisz, może mąż widzi, ze się zachowujesz niepewnie, sprawdzasz go, może kontrolujesz? Takie zachowanie tylko was od siebie oddali.
Jeśli będziesz go kontrolować to nie zdradzi. Ja po kilkunastu dłuższych związkach i dwóch zerwanych zaręczynach nauczyłam się, że męską chuć trzeba codziennie trzymać w ryzach. Oni kierują się wyłącznie instynktem, takie pośrednie ogniwo ewolucji między nami i małpami
Dragomir
Dlatego walisz sobie codziennie gruchę, ale i tak nie pomaga?
wyzwolonaa
Nie, jako kobieta nie robię takich rzeczy
Sierra1
Nigdy nie zniżyłabym się do tego poziomu, żeby "kontrolować" swojego partnera. Albo ufasz, albo kończysz relację.
wyzwolonaa
Kontrola jest najwyższą formą zaufania. Gdyby faceci myśleli tak jak my, czyli mózgiem to nie byłoby problemu. Ale oni słuchają się innej części ciała...
Brak zaufania rozwala związek. Jeśli faktycznie się martwisz, może mąż widzi, ze się zachowujesz niepewnie, sprawdzasz go, może kontrolujesz? Takie zachowanie tylko was od siebie oddali.
Jeśli będziesz go kontrolować to nie zdradzi. Ja po kilkunastu dłuższych związkach i dwóch zerwanych zaręczynach nauczyłam się, że męską chuć trzeba codziennie trzymać w ryzach. Oni kierują się wyłącznie instynktem, takie pośrednie ogniwo ewolucji między nami i małpami
Dlatego walisz sobie codziennie gruchę, ale i tak nie pomaga?
Nie, jako kobieta nie robię takich rzeczy
Nigdy nie zniżyłabym się do tego poziomu, żeby "kontrolować" swojego partnera. Albo ufasz, albo kończysz relację.
Kontrola jest najwyższą formą zaufania. Gdyby faceci myśleli tak jak my, czyli mózgiem to nie byłoby problemu. Ale oni słuchają się innej części ciała...