#qCo1p
18 z hakiem, jakieś ostatnie reklamy. Z sali wychodzi wkurzony (W)idz:
W: Panie, ja na 18 przyszedłem film obejrzeć, a tu reklamy jakieś!
J: Proszę pana, tak jest zawsze. Reklamy powinny się skończyć za chwilę i gramy film.
W: Miała być, ku*wa, 18, a nie później!
J: Proszę pana, tak jest w regulaminie, ja nic na to nie poradzę.
W: Oszukujecie ku*wa ludzi! (tu facet już porządnie się przegrzał, bo całą czachę czerwoną miał, a na dodatek łysy był, to było super widać).
J: Mogę co najwyżej zawołać kierownika...
W: ZESRAJ SIĘ KU*WA!
I wrócił na salę :D
Najgorsze przekleństwo. Klątwa sraki. Nie śmiej się tak.
Hahhaaha :D
Boże, jak ryknęłam :D
Kilometry 'posranych' wyznań potwierdzają. Nie kuś losu?
Gromko smiechlem :D poki co mnie nie dopadla, ale wole wilka z lasu nie wywolywac :v
Mój znajomy zapytany jaką supermoc chciałby mieć, powiedział "sraczki na zawołanie" rzucalby na ludzi w korkach, wolny idących i w kolejkach, wszyscy szybko by się rozchodzili :D
Moja mama kiedyś w przypływie złości powiedziała na tate "niech się wysra" XD klątwa podziałała :D
Niech ci to Bóg w srace wynagrodzi.
Moja koleżanka nauczyła swojego psa robić kupę na komendę. Także tego xD
Racja, bo jak mówisz komuś, że ma się pierd**ić to dobrze mu życzysz.
Hahahah :D
Nie wiem czemu, ale właśnie czasem ludzie odpuszczają kłótnie, gdy usłyszą ,,Moge zawołać kierownika" :D
Całkiem możliwe. Gdy pracowałam w supermarkecie zauważyłam, że jest to najlepszy sposób, gdy klient ma do Ciebie, często bezpodstawne pretensje :D
A ja miałam taka sytuacje trochę długo pisać ale w skrócie ja wiedziałam że mam rację w tym o co się właśnie kłóce a sprzedawca stwierdził że nie mam racji. Kazałam zawołać kierownika, ten Przyszedł, przeprosił powiedział że mam rację. A ten sprzedawca to jakiś idiota.
Może on nie wołał ,,ZESRAJ SIĘ KU*WA!" tylko ,, ZESRAM SIĘ KU*WA" to by tłumaczyło czerwone czoło i parę z uszu
Gromko śmiechłam :D
Wczoraj w jednym z krakowskich kin starszy pan żądał zwrotu pieniędzy za bilet bo po 5 minutach filmu nasłuchał się za dużo przekleństw. Szkosa że miał bilet na Wołyń a po prostu leciał zwiastun nowego Pitbulla...
Przyszedł, pokłócił się, reklamy minęły, wrócił na salę
Też mnie irytują reklamy, ale dlatego przychodzę 15 minut po czasie, a nie robię afery Bogu ducha winnym pracownikom...
Ja bardzo lubię oglądać reklamy w kinie.
Ja też, jak jestem w kinie ze znajomymi, mamy z nich najwięcej śmiechu ;D
To znaczy, że dobrze was wytresowano.
I co, poszedles się wysrać? W końcu "klient nasz Pan" 😂😂
Ja kiedyś sprawdzalam ludziom bilety i większość miala popcorn czy tam cole w rękach wiec prosili zebym potrzymala a oni wyciągną bilet. No i jak juz weszlo takie dobre 60 osób idzie następny klient, ja juz z rozpędu wyciągam ręce i zabieram mu cole a on "No tego to ja pani nie oddam!" 😂
w sumie ma sporo racji
To, że ma rację nie zmienia faktu bycia gburem i prostakiem.
Diavel ma rację- pretensje można zgłaszać w o wiele bardziej kulturalny sposób. Już nie wspominając o tym, że sranie i reklamy w kinie raczej niewiele ze sobą mają wspólnego :D
Ma sporo racji, tylko ,,zawinił" kierownik, a dostaje pracownik.