#qAFVM

Opowiem wam moją historię, która wydarzyła się 2 lata temu.

Pewnego wieczoru  byłam kompletnie znudzona i weszłam na jeden popularny czat internetowy. I tak po kilkunastu pustych rozmowach z facetami nagle trafił się on. Rok starszy, ciekawy, pewny siebie chłopak. Po kilku godzinach postanowiliśmy przejść na skype. Nawet nie zauważyłam, kiedy nastał nowy dzień. Nie mogłam spać, myślałam tylko o nim, co robi, czy napisze znów do mnie, a jeśli tak to kiedy... Tak minął tydzień na codziennych kilkugodzinnych rozmowach, zaczęło mi na nim bardzo zależeć, co było dziwnym uczuciem - zakochać się w kimś w tak krótkim czasie, i to jeszcze przez internet.

Niestety pewnego dnia, kiedy wychodziłam ze szkoły, miałam wypadek, 3 tygodnie w śpiączce. Po przebudzeniu czułam ból, całego ciała, ale największy w sercu. Tak jakby stracić miłość swojego życia. Rodzice byli przy mnie w chwili przebudzenia. Zaczęłam panikować gdzie jest mój telefon, muszę się do niego odezwać, przeprosić za moją nieobecność. Na to moja mama ze stoickim spokojem kazała mi chwilę zaczekać. Nie rozumiałam dlaczego, czy nie zauważyła, jak bardzo było to dla mnie ważne?

Po 5 minutach w drzwiach zobaczyłam jego... Ze łzami w oczach podszedł i mnie przytulił. Zatkało mnie na dobre 20 minut. Nie mogłam wydusić z siebie słowa. Kiedy to on wyszedł zadzwonić do domu z informacją, że się obudziłam, mama opowiedziała mi wszystko po kolei.

Znał tylko moje imię, nazwisko, w jakim mieście mieszkam i kim są moi rodzice. Po 2 dniach, kiedy się nie odzywałam, zadzwonił do gabinetu mojego ojca z pytaniem, czy jestem jego córką. Po krótkiej rozmowie tata zrozumiał kim jest i opowiedział o wypadku.
Przyjechał na drugi dzień, zatrzymał się u siostry, która studiowała tutaj. Przez ten cały czas nie odstąpił mnie na krok. Siedział od rana do nocy przy moim łóżku, trzymając mnie za dłoń. Mama mówiła, że każdego dnia przynosił mi białe róże, tego dnia również stały. Bo obiecał mi, że kiedy pierwszy raz się zobaczymy, dostanę od niego bukiet moich ulubionych białych róż.

Dzisiaj leżę koło mojego najukochańszego mężczyzny na świecie z oczekiwaniem na naszą córeczkę. A pomyśleć, że nasza pierwsza rozmowa zaczęła się od tego, czy jestem kobietą :)
Dragomir Odpowiedz

Dobrze że nie od tego, czy ocenisz jego kutanga.

Speedycucumber Odpowiedz

Cukier mi spadł i miałem ochotę na coś słodkiego. Teraz się czuję jakbym opieprzył z 10 Prince polo.

PiratTomi Odpowiedz

To się nie klei. Ojciec najprawdopodobniej jest lekarzem. Córka chodziła do szkoły (w najlepszym wypadku niech to będzie klasa maturalna), a dwa lata później jest w ciąży i to na tyle zaawansowanej, że znają płeć.

Dzieci lekarzy zwykle są wypychane na studia medyczne. Trudno to pogodzić z macierzyństwem.
Jakieś takie naciągane.

Inu

Nie tylko lekarze mają gabinety mądralo

Anonimowane

A moja znajoma z polibudy na studia mówi "szkółka"...

DioBrando

Historyjka na pewno jest prawdziwa, na pewno.

Dragomir

Nie wszystkie dzieci lekarzy muszą być również lekarzami, niektóre nawet mogą zdecydować się na wczesne rodzicielstwo (bądź przyjąć, jeśli się już przydarzy). Absolutnie nieprawdopodobne to nie jest.

Bardziej wierzę w to, niż w to że 3 mohery napieprzały dresów w tramwaju, nazywając ich "cherlawymi psami" (hahahahaha! Dobre), wygłaszając przy tym moralizatorskie monologi :)

WielkieGie4 Odpowiedz

Tak bylo, nie zmyslam

Ckawka Odpowiedz

'Ukochany facet' trochę się gryzie z oczekiwaniem na parę/parenascie godzin wycia z bólu. Raczej ukochany facet nie dopuści, by partnerka cierpiała.

Aswq Odpowiedz

A pamiętacie czat z wp ? :D

Lunathiel

Tak, tak, pamiętamy. I ten z WP, i ten z Interii... Dzięki za przypomnienie jaka już jestem stara xD

zefir Odpowiedz

ok, znalazłem to. Idealny tekst. Jest tak nudny, że z pewnością pomoże na moją bezsenność.

Dodaj anonimowe wyznanie