#qA7Ki
Na wspomnianej wyżej wycieczce grupa wraz z księdzem grała w butelkę na prawda czy wyzwanie. Ja jednak po jakimś czasie postanowiłam pójść do pokoju. Jakie było moje zdziwienie, gdy po pięciu minutach usłyszałam pukanie do drzwi! Otwieram, a tu oczywiście nasz książę (tak go nazywałam przez jakiś czas w myślach). Zastanawiam się, czego może ode mnie chcieć. Zauważyłam, że nerwowo spogląda w podłogę.
- Wiesz co, Paulina? Nie wiem, jak mam to powiedzieć... Teraz jesteśmy sami, to mam przynajmniej okazję. Od jakiegoś czasu przyglądam się tobie i... Nie chciałem tego dopuścić do siebie, ale za długo tłumię w sobie te emocje. Po prostu się w tobie zakochałem.
Normalnie skamieniałam. Moje myśli wirowały, myślałam, że oszaleję! Przez chwilę sądziłam, że to sen, ale on tam nadal stał! Pisnęłam, rzuciłam mu się na szyję i... pocałowałam go. On natychmiast się odsunął, a zza rogu wyszła cała moja grupa.
Okazało się, że księdzu wylosowało się zadanie "wyznaj komuś miłość", a jedyną osobą, której nie było w pomieszczeniu, byłam ja. Każdy wiedział, że ksiądz może pozwolić sobie na takie żarty, bo miał do siebie dystans, ale tego (jak i cała grupa) po prostu się nie spodziewał.
Na nic zdały się tłumaczenia, że się domyśliłam i sama żartowałam. Niektórzy wypominają mi to do dzisiaj, choć minęło już parę lat. Bogu dzięki przynajmniej ksiądz opuścił naszą parafię.
Jednak za tydzień przyjeżdża do nas w odwiedziny. Napisał do mnie wiadomość na Facebooku, czy nie wyskoczę z nim na "randkę".
Cóż... Może tym razem podryw się uda? Trzymajcie kciuki! :D
No to sprawozdanie z mojej "randki" :D
Spotkaliśmy się w kawiarni w naszym mieście. Dał mi nawet kwiatka! :)
Pośmialiśmy się z paru rzeczy, dyskutowaliśmy o książkach i filmach... Z początku nawet pomyślałam, że zapomniał o mojej wtopie z wyznania.
Ocenił nawet moje prace plastyczne, których zdjęcia miałam na telefonie. Powiedział, że w końcu rysuję lepiej od gimnazjalisty :') Kiedy już wychodzilismy, zapłacił za mnie, choć nalegałam, żeby tego nie robił :))
Mieliśmy się już rozchodzic, ale zobaczyłam plakat z filmu "Nerve" i stwierdziłam, ze chciałam kiedyś na niego iść. Ksiądz powiedział mi, ze też miał taki zamiar i ze w sumie możemy iść razem teraz, jeśli mi to nie przeszkadza.
No jak bym miała się nie zgodzić - a idę! Bardzo fajny film, swoją drogą ;)
Najlepsza było to, gdy wychodzilismy z kina, a on zasmial się, ze moją marzenie się spełniło :D Kłóciłam się z nim, że piec lat temu pocalowalam go, bo się domyslilam, ale stwierdził, ze wtedy było widać, ze jestem nim zauroczona :C Przyznalam już, ze to przeszłość i już mi przeszło (nie przeszło! :D) a teraz zupełnie nic do niego nie czuję. Potem stwierdził, ze gdyby był młodszy i nie był księdzem, to byłabym idealną żoną :'( NO MÓJ ŚWIAT SIĘ ZAŁAMAŁ :D Przegrałam życie C:
Pożegnaliśmy się i poszliśmy w swoje strony ;)
Koniec sprawozdania.
PS. Między nami do niczego nie doszło, traktowalismy się jedynie jak przyjaciele :)
Oj, Paulina, Paulina. Mogłaś zmienić chociaż swoje imię :)
Przepraszam, ze na naszej "randce" nie powiedziałem Ci, ze przeczytałem twoje wyznanie (tak, ja także przeglądam tę stronę), ale chciałem się dowiedzieć, co napiszesz w tym swoim "sprawozdaniu". W końcu się wszystkiego dowiedziałem!
Pozdrawia ksiądz (a raczej KSIĄŻĘ ,jak to ujęłaś) Adrian :)
Oj, taki pech
proszę Księdza, tu wszyscy bardziej szczerzy niż na spowiedzi 😂
kropka
Wyznanie o księdzu, randce i pocałunku.
Bum bum
Tak trochę przypał :'D
O kurde, ta strona jednak mnie nadal czasami zaskakuje.
Jaki zwrot akcji! :D Czekamy na odpowiedź autorki ;)
loool😨😨😨😨
Te zakochane nastolatki... W sumie lepszy ksiądz niż Kwiatkowski
Młodzieńcze zauroczenie nie wybiera. Sama cierpię.
Nie byłam zakochana jak jakiś psychopata :P W wieku 15 lat nawet nie wierzyłam w miłość, ale cóż... miłość i sraczka przychodzi z nienacka :D Po prostu zauroczenie osobą, bo gość naprawdę pierwsza klasa :)
Przepraszam, korekta mi jakoś dziwnie podzialala :D
Mam 18 lat i jestem normalną fanką Dawida - to znaczy nie jest mi mokro jak jadę na podpisywanie płyt;)
Kto to Kwiatkowski?
Bo mi się tylko kojarzy z Rodziną Zastępcza.
Anonimowa002 - przykro mi, ale nie ma normalnych fanek tego arcy męskiego człowieka....
@Shido mi też :D
Serio? Myślałam że anonimowi mają choć trochę szacunku - jednak nie:)
Aha... Jestem fanką Kwiatkowskiego, ale bez przesady...
Każdy słucha, czego chce i co mu się podoba! :)
Niby trochę chamsko, ale w sumie fajny ksiądz :p
Ksiądz Adrian
Jak juz bedziesz po "randce" to napisz nam jak bylo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Też jestem ciekawa ;D
Czekamy z niecierpliwoscia, no i powodzenia! :D
"z urody jakoś nie grzeszył" ej no, ksiądz z niczego nie grzeszy przecież :D
No w sumie racja :D
Troche przypał, ale przynajmniej jest co wspominać 😃
Lepiej juz nie próbuj
No to fajnie się bawcie :D
Ou współczuję. Musiało zaboleć...+ taki wstyd
Ech... Był moment, gdy rozważałem seminarium, ale wybrałem świat i rodzinę. Niemniej, po imieniu jestem z kilkudziesięcioma księżmi, przegadaliśmy na te tematy godziny, z niektórymi przy flaszce, i wiecie co, dziewczyny? Święcenia kapłańskie nie wpływają nijak na gospodarkę hormonalną księży, oni dalej są w 100 % mężczyznami, tyle, że zobowiązali się do rezygnacji z pewnych uciech. Nie oznacza to, że nagle są bardziej dziewiczy, niż św. Augustyn z Hippony, po prostu - starają się wypełnić swoje powołanie, i zachować w związku z tym tak, jak należy. Ale to dalej faceci, kiedy gorące laski ich kuszą, bo nie wiem dokładnie, co mają na myśli, to jest im zwyczajnie trudno. Aż takie trudne do zrozumienia?