#q8njn
Nagle przyszła jakaś kobieta około 50 lat i zaczęła na mnie krzyczeć, że co ja robię, że to że jest chory nie oznacza że jest inny, że nie ma się na co gapić. Próbowałam jej wytłumaczyć całą sytuację, ale nie słuchając wzięła chłopaka i z fochem odjechała. Uważam, że taki rodzic krzywdzi bardziej niż choroba.
Oj tak. Mam przyjaciółkę, która miała ciężki poród. Jej córka urodziła się mocno sina, dostała tylko 2 punkty. Przez pierwsze dwie doby nie było wiadomo czy dziecko będzie żyło. Ale młoda żyje i czuje się coraz lepiej. Teraz ma 5 lat. Mama nie pozwala na nic, nie wolno jej biegać bo "ona jest opóźniona" i się przewróci,o rowerku nie ma mowy, nie wolno wchodzić samej na zjeżdżalnie bo spadnie i wciąż ten sam argument bo ona jest opóźniona. Jestem jej ulubionym wujkiem bo jak mama nie widzi pozwalam jej na wszystko co dziecko normalnych rodziców może robić bez ograniczeń. A jak się pojawi siniak albo zdarte kolano to mówię że jestem opóźniony i nie zdążyłem jej złapać.
pewnie spotkało ją już wiele nieprzyjemnych sytuacji. jest przewrażliwona
To jej nie tłumaczy.
Jaki żal. Co jest wstydliwego w tym że ktoś Ci się podoba? Dlatego wolałabyś żeby zginął i żałowała że już go nie ma w zasadzie przez Ciebie (ale i przez jego głupotę) ?
Wyznanie wyzej xd
XDD xo się właśnie stało XD