#q7BJV
Przyjechałam kilka dni temu do rodzinnego domu. Zawsze jak przyjeżdżam, to mam problemy żołądkowe (zmiana klimatu, wody itp.) i ogólnie często chodzę do toalety.
Siedzę sobie na kanapie i czekam na transport na imprezę. Zabulgotało mi w brzuchu i puściłam bąka, ale poczułam, że idzie kolejny. No to spięłam się i do dzieła... To był duży błąd. Pierwszy raz w moim dwudziestokilkuletnim życiu oszukała mnie moja własna dupa. Poczułam ciepło w spodniach i wystrzeliłam jak z procy. Biegnę do toalety i krzyczę do taty, który akurat w niej był, że musi natychmiast wyjść, bo mam kryzys. Jak otworzył drzwi i zrozumiał co się właśnie wydarzyło, popłakał się ze śmiechu.
Oporządziłam się w miarę sprawnie, przebrałam, wszystko OK. Napisałam do mojego chłopaka, żeby opowiedzieć co mi się przytrafiło, bo sama nie mogłam dalej w to uwierzyć.
Odpisał mi siedząc na kibelku, że u niego wydarzyło się dokładnie to samo chwilę wcześniej.
Posraliśmy się w gacie dokładnie w tym samym momencie.
Myślę, że jesteśmy dla siebie stworzeni :’)
Jakie to romantyczne. 😆
Przesrane 😣
Nie zesrajcie się, a nie sorki, już to zrobiliście
Musiałam, wybaczcie😂
No to może na Waszym ślubie tort będzie w kształcie kupy? 🥂💩
I chyba to jedyna "romantyczna" historia, którą jeszcze da się zaakceptować na tej stronie :)
Zapomniałaś wspomnieć, że kochasz tego wariata
A moze po prostu zjedliscie to samo
Porozumienie dup.
Nowy poziom romantyzmu.
jak już razem zamieszkacie zainstalujcie w domu dwa kible - bo inaczej synchro-sranie może się źle skończyć xD