#q6MBZ
Któregoś dnia pokłóciłam się z rodzicami o jakąś głupotę, postanowiłam zrobić im na złość, a jako że byłam bardzo cwanym dzieckiem obmyśliłam plan, że przeproszę i jak niczego się nie będą spodziewać zajęci pracą "ucieknę" do babci. Jak pomyślałam, tak zrobiłam.
U babci poznałam moją przyrodnią siostrę dwa lata starszą ode mnie.
Cóż, byłam... zaskoczona .
Mogłabyś to bardziej rozwinąć. Co potem? Jak powiedziałaś o tym rodzicom? Utrzymujecie kontakt?
Oczywiście przez autorkę mamy mnóstwo pytań, a ona i tak pewnie nie od pisze w komentarzach :D
*odpisze
Może i mogła, ale faktem jest, że wcześniej czepialiście się, kiedy anonimowcy rozwijali (dodawali wątki poboczne) w swoich historiach, a teraz, że za krótko. No ludzie, zdecydujcie się!
Zdaje mi sie, ze rodzice wiedzieli o tym, skoro zakazywali jej tam chodzic.
🍰 na wypadek gdyby autorka odpisała zostawiam komentarz ☕
Skąd ta siostra?
Cóż, czekamy aż autorka wyjasni
Dołączam się do czekania :c
Tez napiszę zeby nie zapomniec 😉 autorka poznala przyrodnia sioste u banci po wielu latach 😜 czekamy ma dalsze wyjaśnienia
Tak bardzo ciekawa .... :( ;)
Rodzice myśleli, że to się nie wyda? No i trochę przykre, że w jakiś sposób chcieli Cię odizolować od babci.
Przyrodnia siostra zepchnięta gdzieś u babci, a Twoi rodzice udawali, że to dziecko nie istnieje, przy okazji zabraniając Ci kontaktu z własną babcią. Wspaniali ludzie, nie ma co.
Dobra. Nie rozumiem.
Rodzina ukrywała przed autorką fakt, że ma przyrodnią siostrę.
Swoją drogą, nie mam pojęcia w jakim celu.
Przypuszczam, że miały tylko jednego rodzica wspólnego. Ale to i tak idiotyczne zachowanie
Przypuszczasz? Przecież to właśnie oznacza "przyrodnia siostra".
Niektórzy rodzeństwem przyrodnim nazywają dzieci swoich rodziców z poprzednich małżeństw
Faktycznie. Umknęło mi to słowo podczas czytania. Zdarza się.
Czarnawersalna naprawdę wiem co oznacza "przyrodnia siostra"
Z pierwszego komentarza nie widać. Z reszta chciałam uzupełnić komentarz ToTylkoJa
I jak twoje relacje z siostra ?
Nic więcej? 😂
Ale nikt nie mówi, że miała pisać "Tak, ma na imię Ania, Nie, nie sądze..." mogła normalnie rozwinąć wypowiedź typu "Utrzymujemy kontakt, rodzice byli źli..." czy coś tego typu. Nie musiała odpowiadać na niezadane pytania.
Przecież można dodawać szczegóły do wyznań normalnie, bez używania tych idiotycznych "tak" i "nie". Wystarczy napisać chociażby: Próbuję nadrobić stracone lata i spędzać z siostrą jak najwięcej czasu.
Czekam na ciąg dalszy..
.
Hjjkkdokoncz czytac bo gupiae reklamsko
Nikogo to nie interesuje. NARA
Juz nie wracaj ;)