Od dziecka miałam tendencję do logicznego myślenia. Gdy chodziłam do zerówki, na pewnej lekcji, wszystkie dzieci dostały kolorowankę z niedźwiedziem od nauczycielki. Wszyscy też po chwili wzięli się za kolorowanie, tylko ja siedziałam bezczynnie. Pani podeszła do mnie i spytała, czemu nie koloruję obrazka. Na to niewzruszona odpowiedziałam "No przecież są białe niedźwiedzie".
Dodaj anonimowe wyznanie
Piona, też miałam podobne numery :D
jak nie miałem "cielistej" kredki to malował człowieka na żółty kolor i tłumaczylem ze to chińczyk haha
Gdy byłam w przedszkolu, do dyrekcji zostali wezwani moi rodzice. A dlaczego? Bo na odwrocie rysunku, jaki wykonałam, było napisane wielkimi literami KU*WA. Tak, miałam wtedy jakieś 4lata i tak, napisałam to poprawnie. Bo przecież musiałam pokazać koleżance poprawą pisownię, kiedy ta się ze mną spierała, że to słowo się pisze kufa.. :D
Miałaś racje :D
No i prawidłowo! ?
A ja w tym czasie rysowalam trupy w basenie.
Żeby odstraszały złodziei? :P
No a jak inaczej!
Dostałam kiedyś grę barbie salon piękności od chrzestnej. Na początku trzeba było wybrać miejsce w którym modelka ma się pojawić. Jeżeli wybrałam np takie miejsce że znajdowało się na świeżym powietrzu to musiałam jej założyć jakieś nakrycie bo myślałam że będzie jej zimno. ;D
Aha
.