#ppaDV
Pewnego dnia klucz zaginął, a że byliśmy już spóźnieni do szkoły, kolega napisał kartkę do swojej mamy o treści: „Mamo, nie mogłem znaleźć klucza, więc nie zamknąłem drzwi” i, co było najgenialniejsze, wsunął kartkę między drzwi główne a framugę. Normalnie geniusz! Kiedy wracaliśmy ze szkoły (mieszkamy w jednym bloku) i odprowadzałem go pod mieszkanie, otworzyła jego mama. Jak można się było spodziewać, niezbyt zadowolona.
Kiedy teraz to wspominamy, nawet matka mówi, że gdyby go nie wywalili z kółka chemicznego, byłby z niego drugi Mendelejew :)
A gdyby wstąpił do służb mundurowych to byłby z niego drugi Kapitan Bomba.
A gdyby nie wywalili z klubu szybowcowego to byłby drugi Macierewicz.