#pnyKN
Miałam jakieś 5, może 6 lat, miałam kilka koleżanek i jednego kolegę, z którym mieszkałam po sąsiedzku - i jak to dzieciom ciekawym świata i swojego ciała, i nam przyszło pobawić się w doktora.
Nasi rodzice często pracowali w "polu", a my zostawiliśmy sami, i nie było to coś złego, pole było blisko, a my zawsze mniej lub bardziej widoczni. Jak doszło do tego, że rozebrani oglądaliśmy swoje ciała to nie pamiętam dokładnie, ale za to doskonałe pamiętam, jak przyjemne dla mnie było gdy odkryłam, że jak się złapie za klejnoty chłopaka i trochę mocniej ściśnie, to on fajnie piszczy...
To był początek. Szkoła podstawowa i "ciągnięcia za warkocz" - chłopak mnie za włosy, a ja kolanem w klejnoty. Tak mi się to spodobało, że na każdą zaczepkę tak reagowałam, miałam z tym wiele przygód.
Czym się dziś zajmuję? Panowie płacą mi za to, że ich poniżam i "torturuję". Czasem tylko między jękami bólu tych delikwentów myślę, czy byłoby tak samo, gdyby wtedy sąsiad nie dał mi maltretować swoich jajek...
Wyznanie to skojarzyło mi się z wywiadem, z kanału "7 metrów pod ziemią". Była tam dość podobna historia profesjonalnej dominy
Może się mylę, ale wydaje mi się, że kiedy czytałam to wyznanie w niezweryfikowanych, to był tu jakiś komentarz któregoś z użytkowników, a teraz go nie ma...
Pod innym wyznaniem też po weryfikacji znikły komentarze.
Widocznie je edytują ;)
Jest tak ważne jak sobie to wmowisz. Dokładnie jak z wróżba i itp, jeśli w to wierzysz to jesteś w stanie praktycznie wszystko podciągnąć pod to co akurat pasuje
Początek jak ze szkolnej rozprawki.
Chyba muszę odstawić komputer na chwilę. Zobaczyłem to czego moje oczy widzień nie powinny
Masz stronę lub kontakt do siebie?
Czyli zostalas dziwka? Coz, jest popyt, jest podaz. Pewnie rodzice byliby dumni.
Domina nie ma nic wspólnego z "dziwką"
Ona nie uprawiasz klientami seksu tylko się nimi "zajmuje" W brutalny dla innych sposób.
Tak samo jak masaz ze "szczesliwym zakonczeniem" nie ma nic wspolnego z uslugami seksualnymi.
To też zwykle kłamstwo :)
Ja jestem 24 letnim facetem i opiszę sytuację z drugiej strony - mając 10 lat w podstawówce zamknęliśmy w szatni dziewczynę oraz chłopaka, którzy wyraźnie za sobą nie przepadali licząc na odrobinę rozrywki. Nie zawiedliśmy się, ale nie przewidzieliśmy, że chłopak dostanie kopa w jaja z całej siły. Wszyscy zaczęli mu współczuć, ale mi się spodobało. Tego dnia wróciłem do domu i pierwszy raz masturbowałem się myśląc o tym kopie. Wkrótce zacząłem wyobrażać sobie jak dziewczyny z klasy mnie torturują i wyśmiewają moje małe jajeczka. W gimnazjum masturbowałem się do wyobrażeń moich koleżanek związujących mnie i torturujących moje jajka. Dostałem się do technikum, w którym nie miałem dziewczyn w klasie, więc zacząłem oglądać w sieci filmy z ballbustingiem. Szybko uzależniłem się i masturbowałem się do tego codziennie, aż do ukończenia technikum. Poszedłem na studia na kierunek w żaden sposób nie powiązany ze zdobytym zawodem. W luźnych rozmowach proponowałem dziewczynom z roku możliwość kopnięcia mnie w jaja i niektóre rzeczywiście to robiły. W tym roku skończyłem studia i skończyły mi się dojścia do darmowych kopniaków, więc zacząłem szukać alternatywy. Miesiąc temu poszedłem do pani działającej w Twoim zawodzie i od tego czasu odliczam dni do następnego spotkania :) Kto wie, może kiedyś trafię właśnie do Ciebie.