#tYc0n

Mam pewien rytuał: zawsze, gdy mam w ręce grosz, rzucam go gdziekolwiek. Myślę wtedy o tym, że jeśli ktoś przypadkiem trafi na grosza, to stwierdzi, że to na szczęście.

Mam bardzo ciężką sytuację, jednak uszczęśliwia mnie myśl, że może jakiś człowiek w trudnej sytuacji choćby uśmiechnie się dzięki tej śmiesznej zasadzie „grosika na szczęście”. Ten gest potrafi mnie teraz w małym stopniu uszczęśliwić. Niby taka pierdoła, a tylko dzięki temu w ciągu dnia czuję się lepiej.
HansVanDanz Odpowiedz

Nikogo nie uszczęśliwi grosz, nawet za 1 zł prawie niczego nie kupisz.
Tym gestem nie ratujesz świata, odłóż pelerynę do szafy.
P.S. wyrzucenie/porzucenie drobniaków świadczy o braku szacunku do pieniądza.

karlitoska Odpowiedz

A jak mam taki rytuał, że jak widzę nawet grosik czy 5 zawsze podniszczę i chucham na szczęście i w sumie mam dużo szczęścia 😄

Dodaj anonimowe wyznanie