Ja właśnie nie wiem po co lekarz musi wiedzieć jak doszło do złamania. Doszło to doszło o czym tu gadać po prostu daj mi ten gips i wyjdę. Oczywiście rozumiem ,że w poważniejszych wypadkach trzeba powiedzieć jak do tego doszło, jakie tabletki wzięliśmy etc. ale bez przesady
Ja jakiś czas temu nosiłam kołnierz na szyi, bo podczas czesania włosów coś mi strzeliło i okazało się że coś sobie skręciłam i naderwałam jednocześnie... także no 😂 Znam twój ból
Człowiek, jak ma pecha, to i palec w dupie złamie.
Ja właśnie nie wiem po co lekarz musi wiedzieć jak doszło do złamania. Doszło to doszło o czym tu gadać po prostu daj mi ten gips i wyjdę. Oczywiście rozumiem ,że w poważniejszych wypadkach trzeba powiedzieć jak do tego doszło, jakie tabletki wzięliśmy etc. ale bez przesady
Trzeba spisać taki jakby protokół chyba
Gdy zrobimy sobie coś w bardzo głupi sposób lepiej to ukryć, żeby uniknąć salwy śmiechu.
*Reparo*
Na skręcenie nadgarstka nie daje się gipsu.. Co najwyżej jakąś ortezę.
nie w betonie tylko gipsie
Spoko, ja kiedyś wyciskałem syfa w okolicach brody czy ust i wcisnąłem sobie zęba...
Ja jakiś czas temu nosiłam kołnierz na szyi, bo podczas czesania włosów coś mi strzeliło i okazało się że coś sobie skręciłam i naderwałam jednocześnie... także no 😂 Znam twój ból
A po co mówić prawdę lekarzowi?
Może po to żeby lekarz wiedział jak leczyć?
A inaczej się leczy złamaną rękę na rowerze a inaczej po upadku ze schodów? To chyba lekarz robi prześwietlenie i wtedy wie jak leczyć.
Nie zmienia to faktu, że można wymyślić jakąś historię na poczekaniu a nie chwalić się wstydliwą historią.