#piP3M

Rok temu, z okazji Tłustego Czwartku mój chłopak zabrał mnie na romantyczną kolację. Wybrał moją ulubioną restaurację, w której podają ciasteczka z wróżbami. Z euforią zasiadłam na luksusowym siedzisku rozkoszy, czekając na nasze jedzonko. Gdy kelner przyniósł sushi, jakieś napoje i wcześniej wspomniane ciasteczka, mój luby wręczył mi słodycz z której wystawała kartka.

Rozwinęłam ją i przeczytałam treść: "W tym wyjątkowym dniu życzę Ci, żebyś zrzuciła tak z 10 kilo, a potem skontaktuj się ze mną". Spojrzałam na mojego partnera, a on, śmiejąc się pod nosem, powiedział:
- Ale możemy zostać przyjaciółmi. - odparł, puszczając oczko.
Tak, zerwałam z nim.
Tak, zrzuciłam te 10 kilo.
Nie, nie skontaktowałam się z nim.
charliecharlie Odpowiedz

Nic nie straciłaś :) Ty schudłaś, ale on dalej pozostał frajerem

CindyCin

I pewnie dalej nie ma laski. A jak ma to wspolczuje

Suri

Straciła - 10 kg
Ale nikt pewnie tego nie opłakuje :D

GumkaTeam

Straciła ;) 19kg

Matusz

I dobrze!!! Gnoić padalców śmiciów zwyrodnialców.

KapitanAnonim Odpowiedz

Tak się zastanawiam jakie trzeba mieć niedoje**nie mózgowe żeby zaprosić dziewczynę do restauracji, prowadzić romantyczny klimat by na końcu w prostacki sposób zerwać?!

JestemWilk Odpowiedz

Można przestać "wyglądać jak świnia", ale świnią z charakteru będzie się już zawsze : )

chinatown Odpowiedz

Trzeba mu było wylać na łeb te napoje.

Parodia Odpowiedz

Nie wiem, może to ja mam za dużo dystansu do siebie, ale po takim tekście bym się po prostu śmiała razem z tym kolesiem i sama rzuciła jakiś komentarz na jego temat :v Zwłaszcza że mam wrażenie (mogę się mylić - nie było mnie tam) że on nie miał na celu cię obrazić, tylko to był po prostu taki złośliwy żarcik/docinka/nazywaj to jak chcesz :v

HedaLexa

Dokładnie tak samo uważam. Ostatnio jak schudłam mój chłopak powiedział "popracuj nad tyłkiem bo wygląda trochę jakby poszewka została a pióra wyleciały". I co może miałam z nim zerwać? ;) Jestem zadowolona z tego że jest szczery i do tego rzuci zabawnym tekstem.
Ogólnie ironia i sarkazm zawsze mnie pociągały u facetów. I facetom też się lepiej żyje jak nie muszą się z kobietą obchodzić jak że zgnilym jajem.
A, jeszcze jedna anegdota - zanim schudłam byliśmy na zakupach i przymierzając jeansy zapytałam czy sprawiają że wyglądam grubo. "To nie jeansy; to tłuszcz" usłyszałam ;)
Także trochę dystansu do siebie drogie panie.

paszala

@HedaLexa nie zawsze takie teksty słyszane od partnera działają dobrze. Nawet rzucane w żartach. Zawsze byłam bardzo szczupła, przy wzroście 160 cm ważyłam 43-45 kilo. Po ciąży przytyłam 10 kg, zaczęłam wyglądać normalnie. Moje pośladki i uda były pełniejsze i nie wyglądałam już jak niedożywiona. Miałam piękne kobiece kształty. Mój partner co rusz wytykał mi, że się spasłam i mam zwały tłuszczu. Twierdził, że to żarty. Jednak mi było przykro. Przestałam pokazywać moje ciało i schudłam te 10 kg. Obecny partner czasem mi delikatnie wspomina, że mogłabym przybrać na wadze i ciągle mnie czymś karmi. Że będzie wielbił moje okrąglejsze kształty, bo kościotrup obleczony skórą mu się średnio podoba. Nie zawsze mówienie takich żartów jest mile.

Tayla Odpowiedz

Dobrze ze zerwalas z nim. Ciekawa czy on ma cialo Adonisa ;)

TruskawkowyPudding Odpowiedz

Myślałam że ci się oświadczy, a później ta kartka okaże się pomyłką😔

pijeherbatezdzemem Odpowiedz

Zerwalaś z nim?
Zrzuciłaś te 10 kilo?
Skontaktowałaś się z nim?

Tardiss Odpowiedz

Tak, przeczytalam to.
Nie, nie rozbawila mnie ta historia.

Yaoistka

I kogo to obchodzi? (:

nazywamsieprzypal Odpowiedz

Przynajmniej mialas dwie porcje sushi dla siebie :)

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie