#peFF4

To było jakieś 10 lat temu w sylwestra. Mając z kolegą wtedy po 18 lat, postanowiliśmy powitać nowy rok w jakimś większym mieście, gdyż sami pochodzimy ze wsi. Wybór padł na Poznań, gdzie zarezerwowaliśmy nocleg w jednym z lepszych hoteli.

Po dotarciu na miejsce, szczęśliwi odkryliśmy, że w naszym pokoju jest sejf. Postanowiliśmy z niego skorzystać, wkładając tam portfele z dokumentami i całą gotówką, oraz... 5 g „trawy” i 5 g „fety”. Naprawdę byliśmy dobrze przygotowani na ostry balet.

Po jakiejś godzinie wpadłem na głupi pomysł wkręcenia kolegi, że zapomniałem hasła do sejfu. Chcąc być bardziej wiarygodnym, celowo przy nim źle wpisywałem hasło, nie wiedząc, że trzecia próba będzie ostatnią... Oczywiście zablokowałem sejf, z całą zawartością. Pewnie byśmy zrezygnowali z niego, gdyby były w nim tylko same używki, ale wraz z dokumentami to by był po prostu gotowy materiał dowodowy. Zaryzykowałem i zadzwoniłem do recepcji, mówiąc o problemie. Wysłali do nas faceta, który na wstępie oznajmił, że owszem, otworzy nam go, ale zawartość sejfu przechodzi na własność hotelu!!!

Zrobiliśmy się bladzi i wystraszeni. Już oczami wyobraźni widziałem, jak wyprowadzają nas z hotelu w kajdankach. Próbowaliśmy przekonać tego człowieka, że to zły pomysł, ale on obstawał przy swoim. W końcu kolega wymyślił bajer, że pan ma tam nie zaglądać, ponieważ mamy tam... prywatne zdjęcia! Pan od sejfu wybuchł śmiechem i powiedział, że tylko żartował, otworzy nam go i ucieka.

Ulga niesamowita, coś pięknego. Po wyjściu tego faceta ogarnęła nas taka euforia, że w pół godziny 0,7 wypiliśmy... Jak widać, wszystko dobrze się skończyło, ale do końca życia nie zapomnę tamtej sytuacji :)
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

I stare wyznanie, i najprawdopodobniej zmyślone. Żaden szanujący się hotel nie będzie zatrudniał pracownika, który zachowuje się w tak nieprofesjonalny sposób, nie mówiąc o tym, że zaraz by poleciały skargi i stosowne opinie w internecie o takim hotelu.

anonimowe6692

Wątpię, żeby hotel trzymał ślusarza czy innego speca od sejfów na etacie, bo takie sytuacje zdarzają się pewnie raczej rzadziej niż częściej. Pewnie ściągają gościa tylko jak jest robota. Co do żartu - gość zobaczył dwóch wystraszonych osiemnastolatków, to sobie pożartował. Jakbym, będąc właścicielem hotelu, nawet w zupełnie innej sytuacji, dostała skargę od klienta na to, że ślusarz z nimi próbował żartować, to bym się co najwyżej nad nią uśmiechnęła do siebie i ewentualnie dała znać ślusarzowi przy okazji, żeby uważał na klientów z kijem w D.

KarolinaPoludniowa

Owszem, hotele zatrudniają personel techniczny (pracownik działu technicznego/ konserwator/ technik utrzymania obiektu). Skoro autor pisze o ,,jednym z lepszych hoteli”, to bardzo wątpię, żeby w Sheratonie czy Mercure zatrudnili na takim stanowisku kogoś bez referencji, kto lubi sobie w ten sposób ,,pożartować” z gośćmi hotelowymi, tworząc tym samym negatywny wizerunek obiektu (opinie już kilkanaście lat temu można było bez problemu zamieszczać w internecie).

KurzaStopa Odpowiedz

Specjalnie pojechaliście do miasta, żeby siedzieć naćpanym w pokoju. No, faktycznie "balet".

Dragomir Odpowiedz

Facet też tego nie zapomni, zwłaszcza jak tam było łóżko małżeńskie.

wyzwolonaa Odpowiedz

Tylko faceci mogli zrobić coś tak durnego

Dodaj anonimowe wyznanie